Zbijanie wagi przez zawodników (młodzicy i juniorzy młodsi)
Liberm, pon., 2010/03/15 - 09:32
Witam
Chciałem poruszyć temat zbijania wagi przez młodych zawodników.
Temat dla zawodników, trenerów i rodziców.
Czy według Was dopuszalne jest zbijanie wagi u dorastających judoków.
Jaka jest bezpieczna granica tego zbijania, jeśli wogóle uznajecie to za dopuszczalne?
Jaka jest skala tego problemu?
Dyskusja powinna dotyczyć grup wiekowych jak w temacie.
Wiem, że zdarzają się sytuacje, że chłopcy zbijają po 7 kilo od swojej naturalnej wagi, ważąc np. 57 kilo starują w 50.
Nie wierzę, że nie pozostaje to bez wpływu na ich zdrowie.
Liczę na dyskusję
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać





Zapraszam do dyskusji
Zapraszam do dyskusji
uważam że zbic można 2do 3 kg
uważam że zbic można 2do 3 kg w tak młodym wieku ale tez nie może to odbyc się w ciągu tygodnia napewno sa to nie dobre metody ale jeżeli zawodnik nie jest jeszcze gotowy na starty w wadze wyższej to powinien utrzymac przez jakis okres wagę w której czuje się dobrze np.młodzicy kat 42kg nagle ma 44 i zaczyna starty w 46 a dotego jeszcze zawodnik rocznik 97 walczy z 96 no i tu zaczynaja się dopiero problemy,reasumując całość najlepiej mieć w młodzikach taką wagę aby nie zbijać zbyt drastycznie .
Napisz jak wyobrażasz sobie
Napisz jak wyobrażasz sobie że zawodnik w dzieciach ważący 45 kg zbija 3 kg w czasie dłuższym niż tydzień. Nie je śniadań, moze ogranicza picie przez dwa tygodnie, może herbatki napotne?
W takich sprawach
W takich sprawach zawodnicy/czki i to we wszystkich kategoriach wiekowych nie mogą być pozostawieni/wione samym sobie , a niestety dzieje się tak w wielu przypadkach i w wielu klubach polskich!!! Żądni wyników "decydenci" wolą nie pamiętać o zapewnieniu odżywek witamin i właściwych-profesjonalnych konsultacji DIETETYCZNO-MEDYCZNYCH dla podległych zawodników/czek ( bo i po co zwiększać koszty ? )Zawodnicy/czki dla niektórych "decydentów" są tylko "maszynami" do nabijania im kasy a klubowi punktów - potrzebnych do kolejnych grantów !!! PO co wydawać pieniądze z dotacji na zdrowie zawodników/czek ??? skoro wystarczy "kazać " zbić wagę przed zawodami ! Jak zawodnik/czka to zrobi to już "decydentów" nie interesuje !!! Jak zawodnik się "wypali" to zastąpi się go następnym ściągniętym z zewnątrz. Można też zamiast profesjonalnych obozów sportowych ( oczywiście połączonych z odpowiednio dobraną dietą )rozliczać w ramach dotacji "obozy dochodzące" czyli zwiększyć częstotliwość "żyłowania" treningową) bez ponoszenia kosztów , a pieniążki spokojnie mogą płynąć do... ??? omijając zawodników/czki >Gdzie tu troska o zdrowie i psychikę !!!
Są jakieś kluby , które
Są jakieś kluby , które zapewniają odżywki tak młodym zawodnikom? Obawiam się że jeśli są , to są to pojedyncze przypadki. To samo tyczy porad dietetyków. Niestety zgadzam się ,że jest to problem zawodnika i tylko jego.
zauważ że mowa nie jest o
zauważ że mowa nie jest o dzieciach tylko młodzikach i juniorach młodszych nie potrzeba nie jeść sniadań ale wystarczy nie jeść obfitej kolacji i napewno mniej napojów słodkich pozatym można ograniczyć produkty mączne a zwiększyc białko to czy zadownik zbija wagę pozostaje jego decyzja dlaczego więc klub ma dokładac może jedynie pomóc w doborze odzywek a jak jest dobry to myślę że w klubach pamietaja o takich zawodnikach i biora pod uwagę przy nabijaniu im tej kasy
Umiar przede
Umiar przede wszystkim!
Dziewczyny i chłopcy w wieku 13-16 lat są przecież w wieku dojrzewania. Jeśli ktoś z nich zbija 3-4 razy w roku nie więcej niż 3 kg, to takie zbijanie nie powinno zaszkodzić. Pod warunkiem że pilnuje się spożywania odpowiednich ilości witamin, soli mineralnych, mikroelementów oraz płynów. Zbijający wagę ma się pozbyć głównie tłuszczu.
Wyjątek stanowią tutaj zawodniczki i zawodnicy z dużą nadwagą. Tacy powinni jednak zrzucać wagę pod kontrolą lekarza lub doświadczonego dietetyka.
Odradzam stosowania wszelkich sztucznych substancji, nawet tych najbardziej zachwalanych.
Odradzam zbijania wagi na 2 dni przed zawodami. Tydzień to minimum.
Odradzam opychania się łakociami po zawodach, lepiej zjeść porządne spaghetti albo wołowinkę z warzywami. Inaczej grozi wam efekt jojo.
Trener klubowy nie powinien pozwalać na przesadne zbijanie wagi, jeśli to czyni, to niech się potem nie dziwi, że już na etapie juniora jego podopieczni czują się wypaleni. Niestety znam kluby, których trenerzy wiedzą lepiej... :-(
Mordowanie się przesadnym zbijaniem wagi jest sprzeczne z duchem naszego sportu.
Zbijanie wagi było i będzie.
Zbijanie wagi było i będzie. Idzie za tym wiara, że w wadze "nienaturalnej" będzie łatwiej osiągnąć wynik. I tak zwykle jest. Na co chciałbym zwrócić uwagę: na "mistrza". Trener jest prawie zawsze mistrzem dla zawodników (szczególnie z wymienionych kategorii wiekowych) i to on powinien decydować - nie tylko o zbijaniu wagi, ale i o innych istotnych sprawach. Z wszelkimi konsekwencjami dla siebie i swego autorytetu. Zdrowie zawodnika zwykle nie ucierpi jeśli zrzuci na zawody kilka kilogramów, zwykle też zawodnik nie ucierpi jeśli zbierze baty w swojej wadze. Zwróćmy uwagę na to "zwykle" co po prostu oznacza "czasami tak a czasami nie" i jeśli ktoś ma zdecydować o tym to tylko MISTRZ. I niech to słowo zostanie pisane dużymi literami i niech znaczy więcej niż trener.
A nerki zawodnika zaczną
A nerki zawodnika zaczną szwankować za 20 lat kiedy MISTRZ będzie miał już innych podopiecznych i tamten były zawodnik już MISTRZA nie będzie obchodził.
Sam jestem trenerem i swoim
Sam jestem trenerem i swoim zawodnikom w tym wieku zawsze zabraniam zbijania wagi. Ktoś napisał, że zbija się tłuszcz. Sorry, ale nic głupszego nie słuszałem. Zawodnik w wieku młodzika czy juniora młodszego, tak jak zauważono dojrzewa, a właściwie odbywa się to w dwóch etapach. Pozwolić młodym zawodnikom na zbijanie wagi i to kilka razy w roku, bo przecież nie ma tolerancji to zabójstwo dla organizmu. Należy pozwolić mu na trenowanie i suplementację. Na początek wymagać płynów izotonicznych, a potem przynajmniej węglowodany w trakcie i po treningu. To wcale nie są takie drogie sprawy. I technika, randori, a nie załatwiać spraw wagą, bo potem jest jak jest. Nie zapominajmy o efekcie jo-jo, który towarzyszy zbijaniu takiemu. Potem zawodnik ma rozregulowaną przemianę materii a na starość otyłość jak się patrzy.
Pozdrawiam