GP w judo: sześciu Polaków wystąpi w Duesseldorfie
źródło: PAP
Sześciu polskich judoków - Paweł Zagrodnik (66 kg), Krzysztof Wiłkomirski (73 kg), Robert Krawczyk (81 kg), Przemysław Matyjaszek (100 kg), Janusz Wojnarowicz i Grzegorz Eitel (obaj +100 kg) - wystąpi 20 i 21 lutego w zawodach Grand Prix w Duesseldorfie.
"Niemiecki turniej będzie okazją do rehabilitacji po nieudanym występie w zeszłotygodniowym Pucharze Świata w Wiedniu. W Austrii nikt nie zasłużył na wyróżnienie, zresztą nie można chwalić po zaledwie pojedynczych wygranych walkach" - powiedział PAP trener reprezentacji Polski Adam Marek.
W sobotę na tatami w Duesseldorfie rywalizować będą Zagrodnik i Wiłkomirski, a następnego dnia - czterej pozostali polscy zawodnicy.
"Liczyłem na lepszy start w Wiedniu. Na przykład Eitel w pierwszej rundzie przegrał z Masaru Momose, od którego był lepszy na treningach. Tymczasem w oficjalnej konfrontacji chciał pokonać Japończyka na +siłę+, niemalże złamać go w krzyżu" - dodał szkoleniowiec.
Gościem honorowym GP w Duesseldorfie będzie znany przed laty piłkarz Lothar Matthaeus, niemiecki ambasador judo.
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać









Odpowiedzi
Paweł Zagrodnik (66 kg) oraz
Paweł Zagrodnik (66 kg) oraz Krzysztof Wiłkomirski (73 kg) po dwie walki wygrane, czekamy następne walki.
Paweł Zagrodnik przegrywa
Paweł Zagrodnik przegrywa trzecią walkę, zajmuje 5 miejsce.
Krzysztof Wiłkomirski
Krzysztof Wiłkomirski podobnie, 3 walka przegrana, zajmuje 5 miejsce.
Szkoda Krzysia, dobra walka,
Szkoda Krzysia, dobra walka, no i ta druga kara...za co? Szkoda...
Matyjaszek minuta walki-brak
Matyjaszek minuta walki-brak formy czy jest po prostu tak do niczego?
Wojnarowicz trochę dłużej
Wojnarowicz trochę dłużej wytrzymał ale i tak żał było patrzeć...
Widziałem wszystkie walki na
Widziałem wszystkie walki na miejscu w hali i pozwolę sobie przedstawić moje zdanie na temat występu naszych zawodników:
1. Paweł Zagrodnik - widać świeżą krew, zaangażowanie i wolę walki. Dwie wygrane i trzecia walka przegrana wg mnie niezasłużenie. Francuz 'woził' się i blokował ale to nasz dostawał kary. Innymi słowy Paweł był blisko półfinału i mógł spokojnie wygrać. Na marginesie Francuz w półfinale robił dokładnie to samo. Brzydki styl walki, prowokowanie i udawanie aktywności. Cała hala go wygwizdała podczas tej walki, którą na szczęście przegrał.
2. Krzysiu Wiłkomirski - solidny jak zawsze. Pierwszego Niemca wbił w matę, druga walka też spokojnie kontrolowana. A w trzeciej z Uzbekiem jakby się zatrzymał. Szkoda, szkoda, ale wierzę w niego, bo na pewno stać go jeszcze na wzloty i nie jest wypalony.
3. Robert Krawczyk - super 3 walki i niestety błąd w półfinale po niespełna minucie. Ippon Brytyjczyka jak się patrzy. Czekamy, żeby Krawiec jeszcze się przełamał i zawalczył na swoim wysokim poziomie bo na pewno stać go na to.
To tyle dobrych informacji.
O występie naszych ciężkich wag lepiej by nie wspominać..
Wojnarowicz - tragedia. Bez woli, tylko prowadzał sie po macie z Koreanczykiem. Po trzech mintach (pierwszej walki!!) odcięło mu prąd i nawet nie próbował wychodzić z trzymania.
Matyjaszek - Piąty zawodnik z Pekinu a dał się robić jak dziecko Niemcowi, któremu rosły skrzydła od dopingu swoich kibiców. Trzy próby, dwa waza-ari i koniec walki. Nasz w tym czasie zero ataku. Wygladało jakby spał albo był sparaliżowany strachem.
Eitel - żadnych prób ataków, tylko pasywność i przechodzona walka (zresztą przeciwnik nie lepszy). Efekt to czwarte shido na kilkanaście sekund przed końcem walki i do domu.
Reasumując - miejmy nadzieję, że to tylko przejściowe kłopoty naszych 'ciężkich', ale dobrze to nie wyglądało. Tym bardziej, że przeciwnicy byli spokojnie do ogrania.
Cięzko też zrozumieć dlaczego nie puszcza się na takie zawody kompletu 14 zawodników we wszystkich wagach? Blisko, mocny truniej, mozna się sprawdzić i tyle nauczyć.. Japończycy, Korańczycy, Uzbekowie, Azerzy, Mongolczycy. I to nie po jedym czy dwóch zawodników.
Brak żeńskiej części naszej kadry jest jak najbardziej zrozumiały, ale 6ciu rodzynków to wg mnie nieporozumienie mając tylu uzdolnionych juniorów i młodzieżowców.
fajne podsumowanie i chyba
fajne podsumowanie i chyba wiele trafnych spostrzezen!!
ja ze swej strony-Krawiec sie przelamie (jesli mu sie w tym pomoze)-bo judo to on umie-sadze ,ze juz od nieudanej olimpiady powinien otrzymac pomoc mentalna..podobnie "luzak " Matyjaszek -ale innego rodzaju
co do Janusza-hmm -jesli by przebrnal jakis camp z mocnym drylem to jest nadzieja (bo sa warunki )-ale tak "bez glowy " nie ma zadnych perspektywch na przyszlosc
reasumujac-tam gdzie wskazanae -powinien byc wlaczony do wspolpracy trener ,mentalny,psycholog itd