Witamy w piekle

Portret użytkownika pretorian

Czas na zmiany? Judo

Czas na zmiany? Judo potrzebuje "świeżego powietrza" oraz "nowoczesnego spojrzenia" na sport i nowoczesne judo szczególnie w OZ Judo !!

czołem pretorian. duże

czołem pretorian.
duże uznanie za dotychczasowe dokonania.
mam pytanie dotyczące wyników pucharu polski juniorów mł.
nie chodzi o wyniki(bo są wykradzione na oz-judo),tylko o ich brak.
jesteś oknem na świat judo,a zawody na twoim podwórku,u twojego trenera nie mają komunikatu.to przecież nie były prywatne zawody,wszyscy wzieli wynagrodzenie,za coś ,po czym nie ma śladu.wiele osób pyta o te wyniki,a ty milczysz.

Portret użytkownika pretorian

Witam. Jeśli chodzi o wyniki

Witam. Jeśli chodzi o wyniki eliminacji do PP jun. mł. To nie miałem czasu ( wyjazd Holandia ) ustalić i zamieścić na tej stronie. Zawody rozgrywane na kartach, teraz to muszą wklepać w kompa i umieszczą na stronie DZJ. Jedyne co ich tłumaczy to że zmienia się moderator strony DZJ który to robi!! Organizacja wyjazdu do Japonii oraz to że nie ma też ciśnienia bo zawody dopiero w marcu !! Nikt nic nie chowa pod stolik, wiadomo też od dawna III region publikował wyniki eliminacji z parodniowym opóźnieniem. Postaram się ruszyć temat. Pozdrawiam

Czy piekło to tylko Łódź i

Czy piekło to tylko Łódź i Centrala?
A może to brak determinacji, aby spróbować wstrząsnąć swoim środowiskiem?
Czytając "Polskie piekło..." i "Aferę w Łódzkim..." włosy na głowie się jeżą na samą myśl, że (jak życie uczy) to czubek góry lodowej.
Czemu nie wprowadzić zasady pełnej przejrzystości finansów, czemu nie ujawnić procedur wyboru itd. Dlaczego nie są publikowane pełne, rzetelnie przygotowane sprawozdania z działalności, dlaczego nie ma zwyczaju (pewnie kosztownego, ale jakże oczyszczającego) dokonywania „audytów” przez niezależnych kontrolerów…
Można wiele pytań stawiać, można nawet na niektóre znaleźć odpowiedzi, ale jeśli ludzie tkwiący w konfliktach interesów lub osobistych, kręcący własne lody będą decydować i kierować sportem (jakimkolwiek) to nigdy nie będzie dobrze.
W sprawie PZJ trudno się wypowiadać – poszlaki są niezbyt mocne, a generalnie widać konflikt pewnych panów…
W sprawie łódzkiej – cóż pytania skądś się wzięły, a treść i waga wskazuje na ich mocne podstawy. Szkoda, że nikt z tego środowiska nie zabrał głosu.

Nie ma żadnego piekła w

Nie ma żadnego piekła w Łodzi. Pochodzę z tego okręgu i aktywnie w nim działam. Nie nie dość, że nie jest źle, to właśnie jest coraz lepiej z miesiąca na miesiąc. Przykro się czyta takie wypowiedzi.

Ta twoja Łódź to jest inna

Ta twoja Łódź to jest inna Łódź, niż ta którą ja znam . Niestety moje odczucia zgadzają się w wiekszości z tymi w artykule na stronie i osobiście niejednokrotnie doświaczam poruszanych tam problemów.
Jakich argumentów uzyjesz aby wykazać poprawę z miesiąca na miesiąc?
Jakie aktywne dzialania prowadzisz?
Podyskutujmy o tym!

Portret użytkownika Krzysiek

W łódzkim jest ok, jestem

W łódzkim jest ok, jestem działaczem z prowincji i widzę, że najbardziej mieszają ci z AZS-u. Robią wszystko żeby zdyskredytować obecnego prezesa, chociaż on nie tylko moim zdaniem robi naprawdę dużo dla okręgu. Prawda jest taka, że oni (AZS) pragną zobaczyć za wszelką cenę na stołku prezesa swojego idola Leszka, każdy zorientowany wie o kogo chodzi.

dobry dowcip... Argumenty, że

dobry dowcip...
Argumenty, że jest dobrze. Argumenty proszę... daj kilka, ale bardzo konkretnych.

Argument pierwszy, że nie jest dobrze - ranking i kalendarz. Mamy już końcówkę stycznia, a nikt w okręgu nie wie jakie zawody są "rankingowe", jakie i kiedy są planowane akcje szkoleniowe dla KW - popatrz na strony innych OZetów - tam już w listopadzie były drafty terminów, od grudnia sa dostepne (publicznie, na stronach!)wszelkie informacje, a opublikowane regulaminy jasno określają co i jak jest liczone.W 2009 roku nasz OZJ utajniał (?) wszelkie informacje, że nie wspomnę o tym, że szukanie ich na stronie łódzkiego OZJ to mission impossible.
I jak mam zaplanować wakacje czy urlop? Wyrozumiałość pracodawców rodziców zawodników ma grace. To rodzice młodych zawodników są największym wsparciem dla Judo, to oni finansują, ubierają, zapewniają mozliwości... Nie miożna ich lekceważyć nie dając podstawowych informacji!

Teraz Twoja kolej...

PS.
Mieszają pewnie Ci, którym najbardziej przeszkadza wątpliwa jakość pracy ludzi w okręgu. Jak dla mnie to nie mieszanie, ale zwrócenie uwagi środowiska na "w łódzkim jest ok" w pojmowaniu zarządu OZJ, oraz na problemy jakie wiążą się z jego pracą.
Z tego co wieść gminna niesie - to "idol Leszek" zupełnie nie jest zainteresowany stołkiem bo ma dość swoich zajęć.

Argument drugi, że nie dzieje

Argument drugi, że nie dzieje się dobrze w łódzkim - rozwój dyscypliny w regionie to jej staczanie na dno - zwłaszcza wśród najmłodszych.
Sztandarowy i prestiżowy kiedyś turniej, przysłowiowa kuźnia talentów - Liga Szkolna teraz przypomina wewnątrzklubowe randori. Chodzi o frekwencję, warunki i wrażenie.
Z zawodów na zawody ilość zawodników i zawodniczek startujących zmniejsza się. Często Ci, których przyprowadzili rodzice lub dziadkowie nie wracają na kolejne zawody z powodu warunków i ogólnego wrażenia (hala, organizacja) jakiego doświadczają opiekunowie. Faktem jest, że są desperaci przyprowadzający swoje pociechy na kolejne zawody wbrew „staraniom” organizatorów.
Te zawody są zaliczanymi do rankingu prowadzonego przez OZJ w Łodzi, a mimo to co kolejna odsłona to mniej uczestników.
Kolejne przykłady – Wiosenny Turniej Judo czy Międzywojewódzki Gwiazdkowy Turniej Dzieci. Chwała za intencje, ale reszta... jak wyżej - no może z wyjątkiem hali na wiosennym.
Doszło do tego, że w Łodzi dzieciaki na pudle stają za samą obecność i często to jest 1 miejsce – zwłaszcza wśród dziewcząt.
Jak ktoś jest zainteresowany polecam wyniki ligi szkolnej z ostatnich edycji - http://www.lodz-gwardia.na16.pl/strona_ligi.php
Nie mam nic przeciwko nagradzaniu dzieci za obecność, ale niech temu towarzyszą zmagania na macie, niech będzie wysiłek, niech poznają kolegów/koleżanki a potem mogą w pięć czy dwadzieścia osób stanąć do dekoracji... ale niech najmłodsi mają szansę powalczyć...
Ktoś powie, że są turnieje z dobrą odsadą w Łodzi, ale to zjawisko wyjątkowe – weźmy Turniej z Okazji Dnia Dziecka (dzieci, młodzicy/młodziczki) /Międzynarodowe Mistrzostwa Łodzi j(uniorzy/juniorki)). Opiera się na idea fix prezesa OZJ, którego jest to ukochane (i mocno, ba ogromnie wsparte finansowo przez miasto i województwo) dziecko. Ups, jest mały szkopulik, z turnieju z Okazji Dnia Dziecka są wyłączone Dzieci płci żeńskiej... i tak już od lat. Jak niejednokrotnie podkreślał pan prezes (również w wywiadzie dla lokalnej TV) - ma cel stworzenia wielkiego turnieju (dla jasności chodzi o turniej juniorski), ale czy można dążyć do tego za wszelką cenę, konsumując dotacje na jeden cel, zapominając, nie promując a wręcz hamując współzawodnictwo w kategoriach poniżej juniora? Czy można to robić, bo klub w którym pan prezes jest także prezesem jest zainteresowany selekcją i pozyskiwaniem z innych klubów zawodników, zdobywaniem punktów, a nie szkoleniem i szukaniem najmłodszym miejsca w sporcie.
Owszem są sukcesy wśród starszych zawodników i zawodniczek w okręgu, ale nie wolno zapominać o przyszłości!

Tak wygląda łódzkie judo w drugim argumencie, że nie dzieje się dobrze.

Nadal czekam na argumenty potwierdzające tezę, że „w łódzkim jest ok”.

Portret użytkownika Krzysiek

Pozazdrościć wyobraźni. Brak

Pozazdrościć wyobraźni. Brak mi czasu na odpowiadanie na bzdurne argumenty, choć na walnym możemy porozmawiać(zabierz listę tych tzw. argumentów).
Czy jest jeszcze jakiś inny klub(oprócz AZS-u) w okręgu, któremu nie odpowiada działalność aktualnego zarządu?

Krótko na temat tzw. argumentów

Twórcą ligi jest ... pewnie ją tworzył, żeby zniechęcić dzieci do trenowania Judo:)

Pamiętasz ligę sprzed kilku lat.Ta sama hala, te same warunki, mnóstwo zawodników z województwa i nie tylko, rywalizacja na wysokim poziomie.
Teraz dzieci potrzebują wyższych standardów:) a może przyczyna normalnie leży gdzie indziej, ale znowu winny prezes:) Dlaczego nie zorganizujecie
własnej ligi, na pewno byłoby extra, tylko kto by wtedy rozpisywał się w necie.
Wyluzuj i pozdrawiam

No to po kolei (choć od

No to po kolei (choć od końca):

„Dlaczego nie zorganizujecie własnej ligi, na pewno byłoby extra, tylko kto by wtedy rozpisywał się w necie”

1.Zawsze ktoś będzie się rozpisywał w necie – co do tego można mieć pewność. Ale czy to będą sensowne treści – nie wiem.
2.Nie wiem, czym sobie zasłużyć trzeba aby zwracać się per „WY” do mnie. Ale mnie to bawi, bo utożsamiono mnie (jeśli dobrze rozumiem intencje) z AZS. Ja to nie AZS, ale nie odmówię racji wskazanym na stronie AZSu problemom (zwłaszcza tym „rodzicielskim”)
3. AZS zorganizował w 2009 (co prawda jedne w 2009) zawody w Wiśniowej Górze i powiem, że chyba jakością i frekwencją pobiły na głowę wszelkie imprezy organizowane na Kościuszki. Nawet poddali się samokrytyce za halę (http://turniejazs.cyrix.pl/) i „zapraszają na przyszłoroczne zawody – w nowej formule i w innej hali”. Turniej był dotowany ze środków publicznych (podobnie jak Liga Szkolna i inne turnieje OZJ/Gwardia), ale udało się doprowadzić do tego, że każde dziecko otrzymało „coś” oprócz dyplomu, zaś młodzicy i juniorzy zostali za uhonorowani „poważniejszymi” drobiazgami za miejsca na „pudle”. Zresztą w Twoim mieście (jak sam napisałeś na prowincji), też są rozgrywane zawody w znacznie lepszych warunkach, z drobiazgami, "kateringiem" i co najważniejsze z większą ilością zawodników i zawodniczek niż wspominane zawody ARGUMENCIE DRUGIM. Widać można, ale bez wsparcia OZJ zorganizowanie cyklicznego, rankingowego, etapowego turnieju jest niemożliwe. Pewnie AZS nie ma „pleców” w OZJ.

„Teraz dzieci potrzebują wyższych standardów:) a może przyczyna normalnie leży gdzie indziej, ale znowu winny prezes:)”

1.Dzieci są dziećmi i trzeba je rozumieć, bardzo łatwo je zniechęcić, bardzo trudno utrzymać ich zainteresowanie. Jeśli najmłodszym daje się kartkę papieru za udział w zawodach, a opiekun (rodzic, dziadek) widzi to co widać na Kościuszki to mamy efekt (koszmarne wrażenia higieniczno-estetyczne opiekuna + czujące się „niedocenionym dziecko”, zwłaszcza to które nie zajęło „medalowego” miejsca) – zmniejszającą się ilość startujących. Jeszcze raz odeślę do „statystyk” Ligi czy innych zawodów w Łodzi.
2.Trudno nie docenić tandemu turniejów z Okazji Dnia Dziecka i Międzynarodowych Mistrzostw Łodzi za frekwencję i warunki. Tyle, że jak napisano wyżej – ogromna dotacja i DZIECI to dla organizatora tylko CHŁOPCY.
3.Nie twierdzę, że wszystkiemu jest winny prezes, ale rozwój judo w łódzkim to powinien być główny cel zarządu (zdaje się że jest to jeden z pierwszych zapisów w statucie). Na pewno zarząd i prezes mogą wpływać na zapewnienie odpowiednich warunków dla rozgrywania zawodów. A może kompetencje prezesa na to nie pozwalają?

Proszę - wskaż te „normalne przyczyny”, które wspominasz

„Pamiętasz ligę sprzed kilku lat. Ta sama hala, te same warunki, mnóstwo zawodników z województwa i nie tylko, rywalizacja na wysokim poziomie.”

1.Przecież ja nie kwestionuję historii, określenia „ Sztandarowy Turniej, Kuźnia Talentów” użyte w ARGUMNENCIE świadczą o tym. Ja pamiętam tamte czasy, to samo miejsce… ale czy Ty pamiętasz atmosferę jaka była kreowana, czy pamiętasz jak honorowano zawodników i zawodniczki…, pamiętasz jaka była konkurencja dla judo ?
2.Mówisz o mnóstwie zawodników – pytanie dlaczego teraz ich nie ma? Mistrzostwa Kutna (tak, w Twoim mieście) gromadzą więcej uczestników niż zawody w „tej samej hali, tych samych warunkach”. Wspomnę o zawodach w Sochaczewie (trochę dziwnie porównywać Łódź i Sochaczew), gdzie było więcej uczestników niż na 4 turniejach ostatniej edycji Ligi Szkolnej.
3.Przepraszam za zwrot - ale "onanizm historią" nie jest dobrym rozwiązaniem, świat się zmienia, oczekiwania zawodników (rodziców) są inne niż kilka lat temu. W tej chwili jest do wyboru tyle możliwości, tyle dyscyplin i tyle miejsc treningu, że dzieciaki zaczynające przygodę z judo są tracone przez krótkowzroczna politykę OZJ. To właśnie dla najmłodszych trzeba działać, a nie trwać w przekonaniu, że i tak przyjdą, bo jesteśmy the best. Jeśli OZJ nie znajdzie formuły na przyciągnięcie zawodników na łódzkie zawody, to zostaną nam tylko nazwy turniejów i wspomniany onanizm historyczny.

„Twórcą ligi jest ... pewnie ją tworzył, żeby zniechęcić dzieci do trenowania Judo:)”

1.Nie wiem, kto jest twórcą, ale skoro pytasz to pewnie odpowiedzią jedynie poprawna jest „panujący nam obecnie prezes OZJ”. Nie twierdzę, że Liga jest zła, zwracam całą uwagę środowiska, na jej stan obecny i na uwiąd judo w regionie.
2.Powtórzę, że czasy się zmieniają, oczekiwania się zmieniają, ludzie się zmieniają… Kiedyś judo miało małą konkurencję, teraz w łódzkim judo jest niekonkurencyjne względem innych dyscyplin i zajęć.
3.Kto jak nie OZJ powinien zatroszczyć się o budowanie wizerunku, o promowanie dyscypliny, o rzetelną informację, o wiarygodność, poszanowanie itd. (patrz statut)

„Czy jest jeszcze jakiś inny klub(oprócz AZS-u) w okręgu, któremu nie odpowiada działalność aktualnego zarządu?”

1.Nie wiem. Może inni boja się, albo uważają się za zbyt „małych” aby zabrać głos?
2.Może należałoby zapytać rodziców zawodników/zawodniczek…

„ Brak mi czasu na odpowiadanie na bzdurne argumenty, choć na walnym możemy porozmawiać(zabierz listę tych tzw. argumentów)”

1.Jeśli to ma być kontrargument to oznacza, że sięgnąłeś poziomu argumentacji prezesa OZJ…
2.Ignorowanie pytań i wątpliwości największych sponsorów (rodziców) to koszmarne podejście… Zresztą jak głosi mądrość ludowa „nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi”
3.Na unieważnionym walnym (według relacji) nie było szansy na dyskusję. Jeśli zagwarantujesz możliwość wypowiedzenia się i udzielenie rzeczowych odpowiedzi przez zarząd to postaram się przekazać swoje uwagi komuś, kto będzie na zebraniu.
4.A może tak OZJ zaprosi niezależnych obserwatorów, widzów, rodziców a nie tylko delegatów?

„Pozazdrościć wyobraźni”

1.Dziękuję za komplement, choć to, co zostało napisane to nie imaginacja ale fakty.

Podkreślę, że nie jest moją intencją dokopanie zarządowi, ale zwrócenie uwagi zapatrzonych w siebie ludzi, tkwiących w przeświadczeniu, że „ to oni kreują rzeczywistość i są pepkiem judo” na prosty i niepodważalny fakt, że obiektywnie jest źle w łódzkim judo.

PS
na pewno się nie napinam i trzymam dystans zarówno do siebie jhak i do sprawy

Może się nie napinasz ale się

Może się nie napinasz ale się prężysz w dzisiejszym pięknym słońcu. Bez samokrytyki to się daleko nie pojedzie. Piszę tylko o wspominanym turnieju bo Wasze sprawy Łódzkie mało mnie obchodzą może tyle, że wam dobrze życzę.
Turniej był w kategorii junior/junior młodszy klapą. Jeżeli nie pamiętasz to zajrzyj na wspominaną www. Łącznie sklasyfikowano w K i M 29 osób w tym niektóre podwójnie w dwóch kategoriach wiekowych.
Trzymam kciuki za tegoroczne wydanie tego turnieju bo jak jest taki zapał jak w zeszłym roku to może być tylko lepiej ale pamiętaj że na własnych błędach trzeba się uczyć. Jak termin będzie pasował to Warszawka zjedzie tłumnie!

Witam, :) nie ma jak poczucie

Witam,
:) nie ma jak poczucie humoru – słońce nastraja optymistycznie.
W imieniu swoim i wszystkich (także tych drugiej strony naszej łódzkiej dyskusji) dziękuję, bo z tej awantury może będzie coś dobrego (pomalutku coś się zaczyna dziać).

Z terminu Wiśniowej już się tłumaczyłem i odsyłam do http://www.judoinfo.pl/2009-09-16/komunikat-organizacyjny-miedzynarodowy... i do poprzedzającego go wpisu.
Czy był klapą – to można przedyskutować. Była to pierwsza próba juniorska, teraz może być już tylko lepiej. Frekwencja to niestety efekt kolizji terminów, tyle dobrego, że uczestnicy mogli powalczyć pod okiem sędziów do „upadłego” (przeprowadzono zdecydowanie więcej walk niż wymagała formuła zawodów).

Pozwolę sobie na bardzo swobodną parafrazę byłego premiera - turniej poznaje się nie po jego pierwszej odsłonie, ale po tym jak zmienia się w kolejnych. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie we właściwym kierunku.

A termin tegorocznego jest

A termin tegorocznego jest już znany?

Dokladnie jeszcze nie, ale

Dokladnie jeszcze nie, ale będą to naprawdopodobniej okolice pażdziernika (tak aby trafić w "kartofeln ferien") i nie trafić na konkurencyjne kategoriami zawody w regionie.

No to jak to? Takie pretensje

No to jak to? Takie pretensje o brak kalendarza imprez, który jest od początku lutego na stronie, a AZS nie zdążył jeszcze określić terminu jedynej imprezy, którą organizuje? Swoją drogą warto przejrzeć ten kalendarz, organizatorzy:

KS "Gwardia" Łódź
KS "Gwardia" Łódź
KS "Gwardia" Łódź
Polski Związek Judo, Okręgowy Związek Judo w Łodzi
Okręgowy Związek Judo w Łodzi
KS "Gwardia" Łódź
KS "Gwardia" Łódź
Okręgowy Związek Judo w Łodzi

Witaj hom-ka! Ferie się

Witaj hom-ka!
Ferie się skończyły – trzeba podjąć rękawicę : )
Na początek proszę – ZACZNIJ CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM i adresować swoje pytania. Twój sarkazm jest nie na miejscu – chwała OZJ i Gwardii za organizację zawodów, natomiast pozostaje cała reszta…
W temacie kalendarza zostało napisane:
„Argument pierwszy, że nie jest dobrze - ranking i kalendarz. Mamy już końcówkę stycznia, a nikt w okręgu nie wie jakie zawody są "rankingowe", jakie i kiedy są planowane akcje szkoleniowe dla KW”
I absolutnie nie ma tam słowa o liście i o organizatorach zawodów. Pytanie dotyczy tylko i wyłącznie co i kiedy będzie się działo (w aspekcie KW i rankingu) a nie kto i kiedy i jakie zawody organizuje. Większość rankingowych zawodów jak widać na zamieszczonych (na stronie OZJ) listach to imprezy poza wymienionymi przez Ciebie. Zwróć uwagę, że wciąż nie istnieją (a może się mylę?) regulamin KW i regulamin rankingu…
W rankingach za 2009 prowadzonych przez OZJ są skandaliczne błędy… chyba, że matematyka w Łodzi pozwala na operacje typu „(zero wygranych + właściwe zawody + właściwy klub)*współczynnik uznaniowości + coś = wynik w rankingu OZJ ” i droga do KW otwarta. A wszystko właśnie przez brak regulaminów i jasno określonych zasad.
Zarówno Mistrzostwa Kutna, zawody Pałacu Młodzieży (nawet te, na Małachowskiego) oraz wykpiona przez Ciebie impreza AZSu (rozgrywana od wielu lat – Wiśniowa to chyba ostatnie 3 lata, wcześniej była w Łodzi) nigdy nie zostały zaliczone do rankingowych przez OZJ w Łodzi (ciekawe czemu?) . Dlaczego OZJ w Łodzi nie zdefiniował kryteriów zawodów rankingowych? Może innym byłoby łatwiej coś zorganizować czy powalczyć o środki, może ukochana przez Ciebie Liga Szkolna by się szybciej zmieniała na lepsze.
Warto otworzyć oczy i próbować (a najlepiej być) obiektywnym.

Swoją drogą szkoda, że ani Pałac Mlodzieży, ani AZS, ani Ippon, ani ŁKJ, ani żaden inny klub nie zadklarował publicznie czy, co, gdzie i kiedy. Widać mamy w okręgu tylko jeden klub stojący na wysokości zadania.

Chciałam tak od siebie dodać,

Chciałam tak od siebie dodać, że na stronie OZJ w Łodzi w zakładce rankingi 2010 znajduje się wykaz zawodów rankingowych - wystarczy kliknąć na daną kategorię wagową, a potem na "wykaz zawodów rankingowych". (oczywiście za każdym razem klikamy 2 razy.

Chciałam się zapytać jakie zawody będą organizowane w 2010 roku przez AZS Łódź w 2010 roku?

Portret użytkownika Krzysiek

Uderz w stół a nożyce ... No

Uderz w stół a nożyce ...
No i poco ja pisałem, dałem się wkręcić:)

Ogromny szacunek dla Ciebie -

Ogromny szacunek dla Ciebie - jesteś jedyną osobą, która podejmuje temat!
Na pewno nie wkręcam Cię i nie mam takiego zamiaru.
Doceniam Twoją odwagę w obronie zarządu OZJ ale mam też nadzieję, że czytając moje posty zastawiasz się nad tym na co zwracam uwagę, co udowadniam.
Szkoda, że nie próbujesz dostarczyć kontrargumentów służących dyskusji i poszukiwaniu wyjścia z tej sytuacji jaka jest w łodzkim okręgu.

pozdrawiam i czakam na rzeczową dyskusję

hehehe śmiechu warte....

hehehe śmiechu warte.... zawody w Wiśniowej Górze były najgorszymi zawodami na jakich byłam w tym roku... nie dość, że 'lekki chłód' to był przenikliwy ziąb, za mało sędziów, organizatorzy nie zapewnili nawet czerwonych przepasek. Właśnie to było przykre, że tyle atrakcji z kosmosu a tego co podstawowe nie było. Osobiście wolałabym 20 razy pojechać na ligę, a z Turniejem z Okazji Dnia Dziecka, zawody w Wiśniowej Górze nie mogą się równać. Nawet w Pałacu Młodzieży było lepiej choć bardzo mało miejsca.

"To straszna

"To straszna kompromitacja!!!!"- to cytat z dalszej treści tego postu. Zamiast "hehehe" może lepiej podejmij rzeczowa dyskusję.

Dlaczego jedzesz po zawodach AZSu, a nie podejmujesz dyskusji o kondycji łódzkiego judo?
Argumentów na Twoja tezę z poprzedniego postu, że „nie dość, że nie jest źle, to właśnie jest coraz lepiej z miesiąca na miesiąc” wciąż nie widać.

Niemniej czuje się w obowiązku podjąć dyskusję o zawodach:

„zawody w Wiśniowej Górze były najgorszymi zawodami na jakich byłam w tym roku...”

Zawody były w zeszłym – 2009 roku (więc nie mam 100% pewności, czy mówimy o tej samej imprezie". O gustach trudno dyskutować, jeden woli Ligę na Kościuszki a inny AZSowska Wiśniową Górę jeszcze inny Pałac Młodzieży. A są tacy którzy z dzieckiem pędzą na każde zawody w okolicy. Skoro aktywnie działasz w Okręgu – odnieś się do przedstawionych ARGUMENTÓW.

„'lekki chłód' to był przenikliwy ziąb”

Było zimno - fakt, ale to i tak nie może się równać z marznięciem na Kościuszki (powtarzalne od lat) w sezonie zimowym, dla odmiany w letnie dni jest koszmarna duchota, Ci z Wiśniowej w przeciwieństwie do tych z Kościuszki wyciągają wnioski. Było to ostanie użycie tej hali w Wiśniowej na zawody organizowane przez AZS (odsyłam do deklaracji z posumowania zawodów AZSu). Trudno coś zrobić, jeśli administrator obiektu obiecuje odpowiednie warunki do rozegrania zawodów a w dniu zawodów nie zapewnia ogrzewania hali. Był jeszcze (moim zdaniem dość uciążliwy) problem z szatnią i wagą. Jak wyszło później – obiekt został wynajęty na 2 nakładające się imprezy i część pomieszczeń (własnie szatnie)wyłączono z dostępności dla zawodników judo bez poinformowania organizatora o tym przy zawieraniu umowy.

„za mało sędziów”

Tu ewidentnie mijasz się z prawdą – na każdej macie było 3 sędziów + sędzia czasu. Do tego nad całością czuwał Sędzia Główny Zawodów.

„organizatorzy nie zapewnili nawet czerwonych przepasek”

To straszna kompromitacja!!!! (nie wiem czy zauważyłaś sarkazm tego stwierdzenia) Z tego co pamiętam, to były jakieś ciemne przepaski, ale to chyba nie stanowi o jakości zawodów (zawodnicy na macie byli rozróżnialni). Poza tym, to były zawody towarzyskie (nie były rankingowymi, odsyłam Cię do ARGUMENTÓW) więc pewne odstępstwa względem regulaminu są dopuszczalne. A było ich więcej – np. połączenie kategorii w celu zapewnienia możliwości walki wszystkim zawodnikom i zawodniczkom.

„Właśnie to było przykre, że tyle atrakcji z kosmosu a tego co podstawowe nie było”

Uważam za słuszne , że ktoś podjął próbę zaproponowania jakiegoś urozmaicenia i uatrakcyjnienia towarzyskich zawodów. Zresztą jak pokazują obserwacje inni też próbują (np. pokazy tańca).
Co dla Ciebie jest podstawowe?
Podkreślę jeszcze raz, że ci z AZS wyciągają wnioski z tego co robią, przyjmują krytykę, ci w Pałacu Młodzierzy także staraja się zmienić co tylko mogą na lepsze, a ci z Kościuszki…

„Osobiście wolałabym 20 razy pojechać na ligę, a z Turniejem z Okazji Dnia Dziecka, zawody w Wiśniowej Górze nie mogą się równać. Nawet w Pałacu Młodzieży było lepiej choć bardzo mało miejsca.”

Twoja ocena, Twój wybór. W Pałacu Młodzieży to też zawody towarzyskie, też nie bez niedoskonałości, ale na pewno z większą frekwencją i niż rankingowa Liga Szkolna – i o czym, to swiadczy?
O zawodach z Okazji Dnia CHŁOPCA (a nie jak piszesz z Okazji Dnia Dziecka) już napisano… i jeszcze nikt ich nie porównał do zawodów w Wiśniowej zwłaszcza w aspekcie zaangażowanych środków (zwłaszcza publicznych pieniedzy - odsyłam do BIP miasta Łódź i Województwa Łódzkiego trochę trzeba poszperać, ale wszystko do znalezienia). Swoją droga wspomniane zawody z Okazji Dnia CHŁOPCA trzeba rozpatrywać jako tandem z Międzynarodowymi Mistrzostwami Łodzi - niby różni organizatorzy, ale miejsce i osoby te same...

W 100% zgadzam się z

W 100% zgadzam się z hom-ka.
Zawody w Wiśniowej Górze zdecydowanie nie były udane - było strasznie zimno, sędziów było za mało( nie wystarczy 3 sędziów na matę i jeden do czasu ponieważ sędziowie w ten sposób nie mają żadnej przerwy, nie mogą iść do toalety, zjeść czy po prostu chwilę odpocząć tylko cały czas pracują).Brak przepasek i inne odstępstwa od regulaminu tłumaczy Pan tym, że były to zawody towarzyskie, ale przecież w komunikacie zawodów było napisane: "zawody będą rozgrywane wg regulaminu Polskiego Związku Judo" - to przecież znaczy, że tych odstępstw być nie powinno.
Nie chcę narzekać bo przecież AZS podjął próbę zorganizowania imprezy, podobno wyciągnął wnioski z pewnych niepowodzeń i lepiej będzie za rok. Trzymam kciuki, zobaczymy.

Może jednak skoro zawody te były tak(wg Pana)udane, AZS zorganizuje więcej niż jedną imprezę w roku?? Bo prawda jest taka, że gdyby nie cykliczne turnieje Ligi Szkolnej młodzi łódzcy zawodnicy nie mieliby gdzie zaczynać swojej przygody z judo.

Generalnie mam jedną propozycję - zamiast rozpoczynać dyskusje na forum, proszę włączyć się w pracę Okręgowego Związku, zacząć aktywnie działać na rzecz łódzkiego judo, pomóc radą lub zaproponować konkretne rozwiązania konkretnych problemów a nie TYLKO KRYTYKOWAĆ.

Czemu Pan? :) „Zawody w

Czemu Pan? :)

„Zawody w Wiśniowej Górze zdecydowanie nie były udane - było strasznie zimno, sędziów było za mało( nie wystarczy 3 sędziów na matę i jeden do czasu ponieważ sędziowie w ten sposób nie mają żadnej przerwy, nie mogą iść do toalety, zjeść czy po prostu chwilę odpocząć tylko cały czas pracują).”

Krótko, bo nie ma sensu dyskutowanie o tym co było w Wiśniowej bo już sporo zostało napisane – zwłaszcza o zimnie (a czy kiedykolwiek byłeś na Lidze w czasie chłodów?). Kto był ma swoje zdanie, kto nie był niech czyta i sam decyduje.
Co do Sędziów to jak czytamy w komunikacie „powołani przez OZ Judo w Łodzi”… chyba OZJ nie zakładało obsady jednej maty… jeśli ktoś widział dokumenty niech zabierze głos i wyjaśni sprawę.
Z mojej – rodzica strony obsada sędziowska była OK.
Pewnie następnym razem będzie lepiej – czego życzę i sędziom i zawodnikom.
Jak dobrze sie zastanowic to mozna jeszcze paru rzeczy się czepić, tyle, że w przypadku Ligi jest tego bardzo dużo i powtarza sie to od wielu turniejów LS.

"Brak przepasek i inne odstępstwa od regulaminu tłumaczy Pan tym, że były to zawody towarzyskie, ale przecież w komunikacie zawodów było napisane: "zawody będą rozgrywane wg regulaminu Polskiego Związku Judo" - to przecież znaczy, że tych odstępstw być nie powinno"

Proponuje poczytać komunikat http://turniejazs.cyrix.pl/index.php/program-zawodow regulamin PZJ pojawia się tam tylko w zwrocie „Kat. wagowe juniorów/juniorek, juniorów młodszych i juniorek młodszych zgodnie z regulaminem PZJ”
Co prawda na stronie OZJ jest wersja komunikatu z zapisem „Zawody zostaną rozegrane w grupie dzieci, młodzików Juniorów młodszych i Juniorów zgodnie z regulaminem Polskiego Związku Judo” – widać AZS nie przyłożył się do zadbania o aktualizację wszystkich wpisów o turnieju. Na judoinfo jak mnie pamięć nie myli był link do strony zawodów.

"Nie chcę narzekać bo przecież AZS podjął próbę zorganizowania imprezy, podobno wyciągnął wnioski z pewnych niepowodzeń i lepiej będzie za rok. Trzymam kciuki, zobaczymy"

A ja nie chcę chwalić, bo były wtopki (poczytaj poprzednie moje posty) ale na pewno nie zgadam się 100% z hom-ka (dam jakieś 10% zgodności - za "zimno").
Ja także trzymam kciuki!

"Może jednak skoro zawody te były tak(wg Pana)udane, AZS zorganizuje więcej niż jedną imprezę w roku?? Bo prawda jest taka, że gdyby nie cykliczne turnieje Ligi Szkolnej młodzi łódzcy zawodnicy nie mieliby gdzie zaczynać swojej przygody z judo."

Nie mogę się wypowiedzieć za AZS.
Znowu mamy do czynienia z mądrymi słowami i wzniosłą ideą - a fakty są nieubłagane.
Najmłodsi zaczynają i często kończą przygodę z zawodami po pierwszym swoim udziale w turnieju Ligi Szkolnej – proszę przejrzeć wyniki z kolejnych zawodów http://lodz-gwardia.na16.pl/strona_ligi.php

"Generalnie mam jedną propozycję - zamiast rozpoczynać dyskusje na forum, proszę włączyć się w pracę Okręgowego Związku, zacząć aktywnie działać na rzecz łódzkiego judo, pomóc radą lub zaproponować konkretne rozwiązania konkretnych problemów a nie TYLKO KRYTYKOWAĆ."

Znam człowieka, który próbował rozmawiać z panem prezesem OZJ przy każdej okazji (zawody, treningi) i... nic. W swym zdesperowaniu wysłał maila na adres OZJ z uwagami i pytaniami, został za to upomniany trener sekcji w której trenuja jego dzieci, że jakiś X wysyła maile na adres OZJ i ponieważ nadal nie uzyskał odpowiedzi - zaniósł swoje wątpliwości i pytania do biura OZJ i oddał na piśmie na dziennik OZJ z prośba o odpowiedź. Problemy i pytania były proste i dotyczyły bieżących spraw.
Pan prezes (a może cały zarząd?)OZJ w przesłanej do klubu odpowiedzi zasugerował, że ukrócenie takiej praktyki (domaganie się wyjaśnień przez X – mój przypis) , niewątpliwie będzie z korzyścią dla łódzkiego sportu.

Proszę abyś zajął stanowisko w sprawie ARGUMENTÓW a nie zarzucał mi (w domyśle bezpodstawna ) krytykę. Podkreślę, że nie jest to KRYTKA, ale próba zwrócenia uwagi na problemy!
Roztrząsanie Wiśniowej to ucieczka od tematu zapaści jaka dotknęła łódzkie judo. To forum jest od tego aby dyskutować.
Wróćmy do meritum!

Szanowni Państwo – tylko

Szanowni Państwo – tylko fakty, bez emocji w temacie sędziowania i przepasek:

Sędziowie w Wiśniowej – według danych pozyskanych w AZS - zawody były odsługiwane przez 10 sędziów/sędzin.
W chwalonym na forum turnieju w Kutnie, był 1 sędzia (walki) na matę (obserwacja z trybuny+film) , w Pałacu Młodzieży podobnie (obserwacja z widowni) i jakoś nikt nie zgłasza o to pretensji.

W regulaminie sportowym PZJ nie ma zapisów określających sposób oznaczania zawodników (poza seniorami – biały lub niebieski strój). Sposób rozróżnienia zawodników na macie dla niższych kategorii wiekowych to tradycyjnie (jako nawiązanie do kolorów flagi Japonii) czerwone obi, ale nie jest to wymóg formalny!!!!!
Ja uważam się za obarczonego ogromna niewiedzą w dziedzinie ale stram się czytać i wyciągać wnioski - więc mogę się mylić.

Niech zabierze głos jakiś autorytet i wyjaśni sprawę przepasek.

Biję się w pierś - popełniłem

Biję się w pierś - popełniłem błąd, grudniowe zawody w Pałacu Młodzieży w Łodzi sędziowane były przez 3 arbitrów na matę. Przepraszam za mój błąd.

Portret użytkownika Krzysiek

Gładko pominąłeś kwestię

Gładko pominąłeś kwestię klubów z okręgu, którym nie odpowiada sposób prowadzenia spraw okręgu. Jak widać na forum jako rodzic też jesteś osamotniony, przykro mi z tego powodu. Napiszę krótko i wprost, ponieważ dość mam już tej wojny podjazdowej. Wcześniej przedstawiłem się jako działacz z prowincji, ponadto nie ukrywam się pod (wieloma) pseudonimami, na forum podpisuję się swoim imieniem i nie trudno domyśleć się kim jestem (nawet ty do tego doszedłeś:). Jestem tak jak ty rodzicem zawodniczki (ty dwóch). U nas mamy nie najlepsze warunki w sensie sali i jej standardów oraz finansów ale mamy medalistów mistrzostw Polski, czyli jak powiadają "wielkie rodzi się w bólach". Napisałeś o turnieju w moim mieście(że katering, nagrody i hala itd) porównałeś go do Ligii na jej niekorzyść. Po pierwsze nieskromnie przedstawię się jako organizator tego turnieju ( na którym oprócz kateringu i fajnych nagród nie zabrakło czerwonych obi:)), po drugie chciałbym podkreślić, że w organizowaniu turnieju pomaga nam OZJ(ten, któremu przewodzi Pan Zbigniew Pacholczyk, ten który blokuje (zdaniem niektórych)rozwój Judo szczególnie w młodych kategoriach wiekowych). Czy nie zauważasz tu pewnych sprzeczności. Musisz też zrozumieć, że turniej, który organizujemy w Kutnie ma charakter towarzyski, organizujemy go raz w roku i jest to dla nas duże przedsięwzięcie organizacyjne (sponsorzy, lokalizacja, maty itd). Prawdą jest , że staramy się o całą oprawę bo ma on(turniej) spełniać rolę propagandową, zachęcać dzieci do podjęcia trudu trenowania Judo i podkreślić nasze istnienie w mieście. Jeśli chodzi o "Ligę" (cztery turnieje w roku szkolnym), jeśli dobrze rozumie jej sens, to jest to turniej rankingowy, którego celem nie jest propagowanie Judo, ale wyłonienie najlepszych zawodników na bazie, których min. tworzy się KW. Bardzo przejrzysty i sprawiedliwy system. Jako rodzic dostrzegam oczywiście ujmy hali przy Kościuszki ale jednocześnie nie widzę by przeszkadzało to zawodnikom, z którymi niejednokrotnie przyjeżdżam na Gwardię(oni na treningach zasuwają a na zawody nie jeżdżą aby zachwycać się halą tylko "bić" się jak najlepiej, dać z siebie wszystko i uczyć od lepszych).
Nigdy nie słyszałem od zawodników czy ich rodziców, że stan hali przy Kościuszki może mieć wpływ na ich "być czy nie być" w Judo, więc nie tu należy dopatrywać się z roku na rok niższej frekfencji. Porozmawiaj z trenerami z terenu a dowiesz się, że z roku na rok jest coraz mniej chętnych na treningi Judo. Ponadto jeśli chcesz obarczyć odpowiedzialnością za organizacją "Ligii" OZJ to argument chybiony, ligę organizuje KS Gwardia i chwała im za to. OZJ wspaniale propaguje judo organizując Festiwal Judo (dwa dni: MN Turniej z Okazji Dnia Dziecka i Puchar Polski Juniorów i Juniorek) oraz kilka innych mniejszych turniejów.
Dziwisz się też, że jesteś utożsamiany z AZS-em, cóż swoimi wypowiedziami utożsamiasz się z nimi. Kilka razy byłem na zebraniach OZJ, które były paraliżowane przez przedstawicieli AZS-u, ku wielkiemu "zadowoleniu" pozostałej części delegatów, to oni nieustanie zarzucają wiele poważnych nieprawidłowości w prowadzeniu spraw OZJ, a jeden z Panów (Ż)zachowuje się jak eks premier Lepper, który oskarżył z trybuny sejmowej wielu polityków a później tłumaczył, że on tylko zadawał pytania( wspomniał też wtedy o lądowaniu talibów w Chlewkach:)). Jeśli ten człowiek ma jakieś dowody, niech przekaże je do odpowiednich służb i nie zamęcza delegatów swoim bełkotem. Nie wiem czemu ale solą w oku jest wam (tobie i AZS-owi)nie anonimowy zarząd OZJ czy jego anonimowy prezes ale Pan Zbigniew Pacholczyk w przeszłości wspaniały zawodnik i reprezentant Polski, obecnie wspaniały trener i organizator.
Miało być krótko ale nie wyszło, to dlatego, że temat powyższy ze swojej strony zamykam.

Pozdrawiam
Krzysiek

Kopernik też kiedyś był sam

Kopernik też kiedyś był sam przeciw powszechnemu przekonaniu i poprawności politycznej...
Nie chcę się powtarzać przeczytaj poprzednie posty w odpowiedzi na Twój, wróć do przedstawionych ARGUMENTÓW a nie roztrząsaj turnieje... czy wiesz, kóre zawody są rankingowymi dla każdej z grup wiekowych? Jeśli masz taką wiedzę to podziel się wiedzą nie osiągalną dla plebsu (czyli dla mnie). Nawet nie wiadomo czy Liga jest rankingowa...

Mimo wszystko postawię pytania:
Czy i gdzie jest regulamin rankingu?
Czy i gdzie jest regulamin KW?
Akcje propgadowe - jakie, kiedy z jakim efektem?
Pozyskiwanie środków - jakie, kiedy z jakim efektem?
Jak wygląda łódzkie judo w statystyce?
Jaka jest "utrata" dzieci w sekcjach/klubach?
itd.

Co do fetiwalu judo - nawet go chwalę, ale podkreślę, że jest on nie dla dzieci dziewcząt! Dlaczego?
Dla ścisłości turniej dziecęcy to KS Gwardia... Juniorski to OZJ - wnioskuję, że i Ty utożsamiasz KS Gwardia i OZJ! :)
Może problem jest w tym, że chwalony przez Ciebie prezes OZJ działa nazbyt po "gospodarsku"...

Dlaczego nikt nie ma szansy zapoznać się z przepływami finansowymi w OZJ, czy inną działalnością OZJ?
Zrozum, że nie atakuję p. Pacholczyka - osobiście nie mam nic do niego, ale zwracam uwagę na działania jakie są prowadzone ze stanowiska prezesa OZJ.
Uzyskałeś pomoc od OZJ - pochwal się jak ona wyglądała! (Ciekawość mnie zjada ogromna co do formy i zakresu).

Jeszcze raz proszę - odnieś się do ARGUMENTÓW.

Szanowny Krzysztofie, Obawiam

Szanowny Krzysztofie,
Obawiam się, że będziesz rozczarowany, ale ze zgadywaniem tożsamości nie trafiłeś. Uzywam tylko jednego nicka (dość łatwego do skojarzenia - zwłaszcza dla zainteresowanych, bo to jest część mojego adresu e-mail), to ja jestem niewygodnym rodzicem zadającym (mailem i na piśmie) - z pewnego punktu widzenia - bzdurne pytania. Ocena pytań jest subiektywna i z mojego punktu widzenia mają głęboki sens, bo odpowiedzi pozwalają przewidywalnie planować rozpoczęty już rok.
Nie chcę się włączać w tę interesującą i burzliwą dyskusję, bo jestem obciążony swoimi związkami z AZS (dzieci w sekcji) i nigdy na takim forum nie będę postrzegany jako obiektywny głos. To ja zacząłem dyskusję, bo obawiałem się, że problemy zostaną „pozamiatania pod dywan”.
Częściowo osiągnąłem swój cel - czyli dyskusję... Najbardziej zależy mi na jasności i jawności zasad jakie obowiązują w naszym okręgu. Jeśli dla Ciebie i innych to nie jest istotne to nadal "zamiatajmy pod dywan" i "pierzmy brudy na własnym podwórku"

Chętnie podyskutuję z Tobą przy okazji walnego zebrania, ale bardzo Cię proszę odłóż emocje na bok i sięgnij w dyskusji tylko i wyłącznie po fakty.
Do zobaczenia.

PS Mam nadzieję, że jednak pomimo deklaracji zabierzesz głos i potwierdzisz spotkanie.

Nie zapominajcie o

Nie zapominajcie o najważniejszym celu – wychowaniu, o propagowaniu wartości związanych z judo, pamiętajcie o jeszcze jednym aspekcie - judo nie uprawia się tylko w trybie zawodniczym, to także dla ogromnej rzeszy trenujących rekreacja, ich także należy docenić i szanować. To dzięki nim nasz sport może stać się znów masowym, powszechnym i dobrze postrzeganym.
Mam wrażenie, że gdzieś zagubiono szczytne idee i wartości na jakie powołują rządzący judo (czy to jest PZJ czy OZJ czy klub) . Panowie i Panie dajcie przykłady, działajcie zgodnie z ideami, których głoszeniem tak się obnosicie!!!!

Portret użytkownika sylwans

Panowie i Panie, Rodzice i

Panowie i Panie, Rodzice i Kibice, sam spór między adwersarzami przesłania sedno tematu - KAŻDY (podkreślam), może postawić pytania i powinien dostać wyczerpującą odpowiedź od ludzi odpowiedzialnych za wydatkowanie publicznych pieniędzy. To samo oczywiście dotyczy zasłużonych działaczy i trenerów bo zarządzają funduszami które w formie podatków MY wpłaciliśmy do kas związków sportowych i kas miejskich. KONIEC KROPKA. A tak jeszcze na koniec - każdy z nas by chciał (sam mam córę która trenuje) żeby warunki na zawodach i w ogóle były jak najlepsze - ale to nie ta liga finansowa, więc zaakceptujmy pewne (ale tylko pewne) niedociągnięcia. Nie wyciągajmy ich jako kluczowych zarzutów, bo .... to nieładnie. A judo to też etyka. Czyż nie?

Wpływ dyskusji na forum? A

Wpływ dyskusji na forum? A może idzie wiosna i nastepują zmiany na lepsze!

Mamy kalendarz i namiastkę listy zawodów rankingowych na stronie OZJ w Łodzi!

Czekamy jeszcze na regulaminy KW i rankingu, wagi zawodów i jeszcze trochę "pierdołkowatych" informacji łagodzących głód wiedzy.
Doceniam krok w dobra stronę - szkoda, że troche późno i po niezłej awanturze w necie - (w poprzednim roku nie było nawet listy zawodów). Kalendarz na 2009 też został ujawniony w lutym - widać przyzwyczajenie... które warto zmienić :)

Witam Zabieram pierwszy raz

Witam

Zabieram pierwszy raz głos w sprawie OZ Judo Łódź. Zgadzam się z sylwansem. W tym sporze nie chodzi o zawody, ale o sposób prowadzenia związku.
Ciekawe jest to, że nagle zaczęła się zmieniać strona OZ Judo. Pojawiły się nowe informacje. Inne, o których zasadność pytali działacze AZS, zniknęły. Cieszy to, że coś się zmienia na lepsze, jak rozumiem, dzięki nagłośnieniu tej sprawy. Cieszy nie dlatego, że ktoś komuś "dokopał", ale dlatego, że być może skorzystają na tym dzieci.
Pan Prezes pewnie nie ucieknie jednak przed zasadniczymi pytaniami, których nie da się wymazać zmieniając stronkę. Nie ucieknie, ponieważ prawidłowe zarządzanie finansami w przypadku organizacji dotowanej pieniędzmi z instytucji państwowych jest kluczowe i powinno być dosłownie przezroczyste.
Drugi temat to AZS. Widać to jak na dłoni, że klub ten jest dyskryminowany przez tzw. działaczy związku. Zarówno w przypadkach, że je tak nazwę, administracyjno-finansowych, jak również czysto sportowych. Zawodnicy z tego klubu są pomijani, jeżeli tylko jest możliwość wybrania kogoś innego.
Przykład do pierwszej części? Proszę bardzo - największy w tej chwili, jeżeli chodzi o ilość trenujących i ilość medali na zawodach rangi mistrzowskiej klub w województwie nie ma przedstawiciela we władzach związku!!!
Przykład dotyczący dyskryminacji zawodników ? - wystarczy spojrzeć na rankingi z 2009 roku i porównać to ze składem KW.
Drogi Krzysztofie, zastanawiałem się, dlaczego tak mocno bronisz OZ Łódź, skoro jeszcze kilka miesięcy temu widziałem klub z Kutna przypisany do Wielkopolskiego OZ? (może to była pomyłka?). Teraz jednak myślę, że znalazłem rozwiązanie tej zagadki. Otóż kto został trenerem KW Juniorek? Trener z Kutna właśnie. Zaroiło się również w kadrach od zawodników z tego pięknego miasta.
Nie mówię, że to źle. Natomiast w takim wypadku niezręcznością jest wypowiadanie się w pewnych kwestiach.
Jeszcze jedno, żeby nie było wątpliwości - nie jestem z AZS i zawsze zdecydowanie bliżej mi było do Gwardii. Natomiast to, czego dowiedziałem się ostatnio powoduje, że zgadzam się z Panami z AZS.
Kolejna kwestia to inne kluby z województwa - jakie jest naprawdę ich zdanie? Czy milczą, bo się boją, czy jest im wszystko obojętne? Może, aby się przekonać, Pan Prezes powinien zgodzić się na tajne głosowanie nad absolutorium? Jeżeli przebiegnie dla niego pomyślnie, to będzie znaczyło, że wszystko jest OK i AZS nie ma racji. Jeżeli nie, to należałoby odwołać zarząd i utworzyć nowy.

„Nie idźcie tą drogą” - panie

„Nie idźcie tą drogą” - panie prezesie i zarządzie OZJ w Łodzi, „nie idźcie tą drogą" - ciśnie się na ekran.

Przyznaję rację Rchardsonowi w większości jego stwierdzeń, zaś zwrócenie uwagi na problem KW jest jak krzyk obserwatora na Titaniku - to czubek góry lodowej.
Łódzkie Kadry Wojewódzkie Judo na 2010 http://www.ozjudo.na16.pl/kadry.php we wszystkich kategoriach pokazują subiektywną uznaniowość i swobodę dokonanego wyboru, niewiele wspólnego mając z rankingiem 2009, który i tak był wolnoamerykański w swoich założeniach (brak listy zawodów, regulaminu, algorytmów punktacji itd.) http://www.ozjudo.na16.pl/rankingi.php?wiek=3&rok=2009
Nie mam nic przeciw uznaniowości trenerów KW (prezesa?), pod warunkiem, że jest ona usankcjonowana regulaminem powoływania KW, który przyjęło walne zgromadzenie członków OZJ.

PRZEJRZYSTOŚĆ, JAWNOŚĆ, OBIEKTYWIZM – to powinna być wasza droga!

Portret użytkownika Krzysiek

Dla ścisłości nasz klub

Dla ścisłości nasz klub faktycznie na stronach PZJ był dopisany do WLKP OZJ ale jednocześnie do OZJ w Łodzi, błąd PZJ. Nie rozumie jaki wpływ taka pomyłka ma mieć na mój stosunek do OZJ.

Zachowałeś się bardzo nieładnie insynuując mi jakieś niejasne powiązania
z zarządem (prezesem), które mogły mieć wpływ na powołania zawodników lub trenera.
O powołaniu trenera dowiedziałem się kilka dni temu natomiast mój wpis na forum zamieściłem dużo wcześniej. Ponadto trener Kisieliński jest dobrym szkoleniowcem i może pochwalić się niezłym dorobkiem pomimo nie najlepszych warunków lokalowych i finansowych jakimi dysponował klub.
Co do zawodników czytaj poniżej.
Wiktorek Seweryn - III miejsce Nadzieje Olimpijskie 2009, II miejsce OOM Kielce 2009, medalista PP, Kadra Narodowa-udział w ME

Ligęza Maciej - VII miejsce OOM

Banasiak Agnieszka(młodziczka w 2009) - III miejsce PP Juniorów Mł, III PP młodzików, I miejsce MM Młodziczek Warszawa 2009, druga w rankingu OZJ

Kaźmierczak Martyna - I miejsce PP Młodziczek Piła 2009,III miejsce PP Juniorów Mł Bytom, III miejsce MM Młodziczek warszawa 2009 III miejsce w rankingu OZJ
Nie czuję się niezręcznie wypowiadając pozytywne opinie na temat OZJ, każdy ma prawo do nieskrępowanej wypowiedzi, a takie jest po prostu moje zdanie.

"Teraz jednak myślę, że znalazłem rozwiązanie tej zagadki"
Jak mówią fakty przytoczone przeze mnie powyżej to nie żadna zagadka
Natomiast ty zanim kogoś obrazisz dobrze się zastanów, a może zadziałało powiedzenie "sądzić innych własną miarką"

Panowie, odrobinę

Panowie, odrobinę powściągliwości…
Jeśli istniejący wpis na stronie PZJ jest błędny to trzeba to wyprostować – wydaje mi się, że to Twoje - Krzysztofie - kompetencje (zgłoszenie i monitorowanie naprawy), może za pośrednictwem OZJ-tów.
Wydaje się, że Richardsona porwały emocje (trudno się dziwić) i napisał kilka zdań w afekcie w swojej wypowiedzi, ale postawione tezy mają sens. Wystarczy odrobina chęci, strona OZJ w Łodzi, jakiś arkusz i można dojść do dość ciekawych wniosków, które skłaniają do afektu (zwłaszcza oceniając korelację KW 2010 i rankingu 2009).
Akurat do zawodników IPPON Kutno w KW trudno mieć obiekcje – są wyki, jest dobry ranking 2009 i w ogóle ładnie walczą.
Można się zastanawiać czym i kto się kieruje wybierając trenerów KW. Ciekawe co powiecie na propozycję powołania rady trenerów okręgu, ktora rekomendowałaby kandydatów i przygotowywała szeroko rozumiane zalożenia?
Krzysztofie, może rozważ pomoc w doprowadzeniu do prześwietlenia finansów, wypracowania procedur, określenia kodeksu etyki, stworzenia regulaminów itd. Jeśli działalność OZJ w Łodzi jest zgodna ze statutem, prawem i etyką to nikt nie ma powodu do obaw, a atmosfera zostanie oczyszczona.
Potem trzymajmy się tego co zostanie wypracowane.

ja chciałem sie wypowiedzic

ja chciałem sie wypowiedzic na temat kadr wojeodzkich. po co wogole zmieniac cos na stronie oz judo albo robic rankingi skoro prezes i tak nie bierze ich pod uwage? tylko robi obozy kadr wojewodzkich i bierze sobie kogo chce,tych kotrzy mu akorat bardziej odpowiadaja, nie ma jasnych zasad i rownych praw dla kazdego zawodnika z tego okregu (lódzkiego)wiec nie dziwie sie ze duzo osob rezygnuje z trenowania bo nie chce byc tak trakotwanym. wystarczy porownac rankig i sklad kadry juniorow i juniorek i sameu sobie odpowiedziec, tymbardziej ze takie sytuacjie nie tylko w tym roku maja miejsce. dyskryminacja az sama rzuca sie w oczy, ale mysle ze pan pacholczyk nie potrafi byc na tyle moralna osoba zeby uswiadomic sobie jak nieuczciwie postepuje.to tyle z mojej strony.

Krzysztofie Nie kwestionuję

Krzysztofie
Nie kwestionuję tego, że zawodnikom z Kutna należy się miejsce w KW. Obserwując ich wyniki i postępy, wiem, że na to zasługują. Nie kwestionuję również fachowości trenera Kisielińskiego, ponieważ wyniki osiągane przez zawodników świadczą na jego korzyść.
Mam wrażenie, że zupełnie mnie nie zrozumiałeś, dlatego postaram się wyłożyć o co mi chodzi jeszcze raz:
Kadry wojewódzkie:
Zobacz, jak w tej chwili wyglądają KW - znam wszystkich zawodników Gwardii i ŁKJ, który jest przybudówką Gwardii i widzę, że w komplecie umieszczono ich na listach KW. Nawet tych, którzy nie osiągają wyników sportowych oraz tych, którzy po rocznym rozbracie ze sportem w tym roku wrócili do trenowania. Komplet Gwardzistów w KW plus osoby z innych klubów, którym KW się należy z powodu osiąganych wyników powoduje, że kadry męskie (Gwardia ma mało zawodniczek) są rozbudowane do irracjonalnych rozmiarów.
Nie wiem dlaczego tak jest. Przypuszczam, że ma to może związek z dofinansowaniem dla klubów mających zawodników w kadrze?
Inny powód jaki przychodzi mi do głowy i o którym mówi się wśród rodziców to próba zatrzymania "młodych" w klubie, aby nie poszli śladem około dziesięciu osób, które przeszły do AZS.Do KW młodzików trafiły nawet dzieci z rocznika 1998!
Tutaj dochodzimy do zawodników z AZS.
Ci co przeszli z Gwardii - zniknęli z KW definitywnie.
W przypadku innych zawodników AZS, patrząc na rankingi za 2009 rok widać, że Ci, którzy mają bardzo dużo punktów, nawet 10 krotnie więcej niż będący w kadrze zawodnicy z innych klubów, umieszczani są na rezerwie KW. Pozostali z ilością punktów większą, ale niewiele, niż zawodnicy z innych klubów będący w KW, nie są brani pod uwagę i w KW ich nie ma wcale.
Krzysztofie, to są fakty, a nie mity - możesz to sprawdzić wchodząc na stronę OZ Judo!
Powiedz, jak te wszystkie sytuacje wytłumaczyć tym zawodnikom Gwardii, którzy ciężko pracują, aby w KW się znaleźć? Jaką mogą mieć motywację, gdy widzą, że innym wystarczy w tym klubie być, aby w kadrze się znaleźć?
Jak wytłumaczyć to zawodnikom AZS? Czemu oni są winni? Temu, że nie trenują we właściwym "politycznie" klubie?
Czy takie postępowanie jest Twoim zdaniem zgodne z duchem sportu? Czy tak ma wyglądać promowanie judo w regionie?
A teraz wracając do meritum sprawy:
Moim zdaniem zarząd wie, że się chwieje i dlatego szuka wsparcia trzeciej siły w głosowaniach, gdyż zdaje sobie sprawę, że inni mogą się przebudzić po tym co usłyszeli na Zebraniu. Dlatego moje uwagi dotyczące Kutna nie dotyczyły tego, czy zawodnikom i trenerowi z punktu czysto sportowego należą się nominacje. Tutaj chodzi tylko i wyłącznie o politykę i przyszłe głosowania. Wiemy, że Gwardia w najbliższych dwóch latach medalowo będzie coraz słabsza, a AZS coraz silniejszy, co oznacza zmianę układu sił w ilości mandatów. Dlatego Kutno jest im potrzebne (moim zdaniem niestety tylko dlatego).
Pomimo, że działacze AZS w środowisku opozycyjnym do nich uważani są za mącicieli, wariatów (to najłagodniejsze z określeń, jakie słyszałem) to mają dużo racji w tym co mówią. Są pewne filary, na których powinna opierać się działalność takich związków jak OZ Judo
-przejrzystość finansów
-sprawiedliwe traktowanie wszystkich członków
-dobro zawodników (wszystkich)
-rozwój dyscypliny
-współpraca (wszystkich)

Przypuszczam, że gdyby te elementy funkcjonowały, nikt nikomu nic by nie zarzucał

Pozdrawiam i przepraszam, jeżeli Cię uraziłem. Nie miałem takiej intencji.

Czytając powyższe posty nie

Czytając powyższe posty nie sposób było mi się powstrzymać od ustosunkowania się do wyżej wymienionych tematów, gdyż jako zawodnik regionu łódzkiego dłużej czytać tak absurdalnych zarzutów niektórych tu forumowiczów nie byłem w stanie.
Pozwolę zacząć sobie od burzliwego tematu Ligi Szkolnej. Sam kiedyś startowałem w tych cyklicznych turniejach i muszę przyznać, tak jak powiedział to pan Krzysiek, że ani dla mnie, ani dla moich bliskich wygląd hali nie był w żaden sposób czynnikiem odstraszającym, gdyż przychodziłem tam nie po to, by zachwycać się halą, bądź po to, by mama bądź babcia kupowała mi frytki z bufetu, ale po to, by wejść na matę i walczyć, sprawdzić się na rywalizacji z innymi rówieśnikami. A nie da się ukryć, że gdyby nie pan Zbigniew Pacholczyk to o takich turniejach jak Liga Szkolna, czy jak już od ponad 10 lat bardzo silnie obsadzonym Turnieju z okazji Dnia Dziecka młodzi zawodnicy mogliby zapomnieć, bo działacze AZSu nie podjęli w tym czasie żadnej inicjatywy organizacji jakiegokolwiek turnieju, w którym młodzi adepci mogliby sprawdzać swoje umiejętności. Dopiero w ostatnim latach pojawił się pomysł organizacji corocznego turnieju w Wiśniowej Górze. I z punktu widzenia ZAWODNIKA, który miał okazję tam startować, muszę stwierdzić, że turniej ten w żaden sposób zarówno pod względem organizacyjnym jak i sportowym, nie może się równać z Turniejem z okazji Dnia Dziecka, czy też Międzynarodowymi Mistrzostwami Łodzi. A porównywanie rangą organizowanego raz do roku z wielką pompą turnieju „międzynarodowego” (mowa o turnieju w Wiśniowej Górze) do cyklicznego turnieju rangi wojewódzkiej, jakim jest Liga Szkolna jest zupełnie nie na miejscu.
Co nie zmienia faktu, że takowe turnieje należy starać się organizować, ale nie trzeba od razu dyskredytować organizacji innych turniejów.
Zresztą sam AZS swoim młodym zawodnikom nie daje za wiele okazji do zdobywania doświadczenia na macie. Posłużę się w tym wypadku przykładem, kiedy mój bardzo dobry kolega parę lat temu postanowił odejść z AZSu widząc, że klub nie wykazuje żadnej inicjatywy w poszukiwaniu ciekawych turniejów, gdzie ich młodzi zawodnicy mogliby się sprawdzać. Starty młodych zawodników AZSu ograniczały się do organizowanych notabene przez K.S. Gwardia turniejów jak: Liga Szkolna, Turniej z okazji Dnia Dziecka, Turniej Gwiazdkowy, czy organizowany przez Paląc Młodzieży Turniej Wiosenny.
Dostrzegał on liczne starty zawodników Gwardii na turniejach w Niemczech, Słowacji, Estonii, Rosji czy Włoszech. A nie da się ukryć, że ciężko jest wychowywać nowe pokolenia zawodników ograniczając się do turniejów rangi wojewódzkiej odbywających się 4 razy do roku. Doskonale to widać w aktualnej liczebności kadry juniorskiej AZSu, która delikatnie mówiąc do zbyt licznych nie należy (porównując do „mającej się za 2 lata rozpaść” sekcji judo w Gwardii).
Dlatego niezrozumiała jest dla mnie sytuacja, kiedy klub AZS zarzuca K.S. Gwardii niedociągnięcia lub niską frekwencję zawodników na turniejach Ligi Szkolnej, skoro równie dobrze mogliby takie zawody organizować sami (a ich próby w Wiśniowej Górze pokazują, że jednak to takie łatwe nie jest) lub wysyłać swoich zawodników na turnieje zagraniczne. W życiu trzeba się wykazywać własną inicjatywa, a nie tylko czekać na to, co zrobią inni.
W sytuacji, kiedy liczba zawodników startujących na turnieju Ligi Szkolnej dramatycznie spada, przyczyny takiego stanu rzeczy radziłbym szukać nie w wyglądzie hali (co myślę, ze nie tylko dla mnie jest absurdem), bądź też terminem umieszczania komunikatu w Internecie, ale ogólnie w ilości dzieci zapisujących się w ostatnich latach na judo i rozpocząć starania w celu zwiększenia tej liczby. Bo co z tego, że nawet mielibyśmy super nowoczesną, wielofunkcyjną halą skoro i tak nie miałby kto w niej startować. Dlatego winę za niską frekwencję na turniejach Ligi Szkolnej radziłbym szukać nie u organizatorów, lecz w strukturach klubów odpowiadających za nabór nowych adeptów.
Pozwolę sobie jeszcze odnieść się do bardzo bulwersującego dla pana Visty faktu braku na Turnieju z okazji Dnia Dziecka kategorii wiekowej dziewczynek. Otóż ma to związek nie z dyskryminacją płciową 13 i 14 latek (samo w ogóle podejrzenie jest dla mnie niezwykle zabawne), lecz z bardzo małą liczebnością zawodniczek w tej kategorii wiekowej. Dochodziło do sytuacji, kiedy przyjeżdżała zawodniczka np. z bardzo odległej Estonii i nie miała w wadze żadnej przeciwniczki. A organizowanie zawodów ze wstępnym założeniem łączenia wag (co myślę, że jest ostatecznością przy organizacji turnieju) mija się zupełnie z celem. I dlatego właśnie w celu uniknięcia w przyszłości takich nieprzyjemnych sytuacji, kiedy zawodniczka przyjeżdża setki bądź tysiące kilometrów, aby stoczyć maksymalnie 3 walki, postanowiono zrezygnować z prowadzenia rywalizacji w tej kategorii wiekowej.
Odnośnie Kadr Wojewódzkich to wątpię, aby pan Pacholczyk wybierał sobie zawodników jadących na obozy tylko i wyłącznie spośród zawodników Gwardii, gdyż sam jako zawodnik widziałem, iż powoływani na zgrupowania byli zawodnicy AZSu, których wyniki nie do końca obligowały, aby się tam znaleźli. A co do zawodników, którzy z powodu zmiany barw klubowych maja problemy ze znalezieniem się w kadrze wojewódzkiej, to wydaje mi się, że po zmianie środowiska na „lepsze” udowodnią, iż miejsce w kadrze im się jak najbardziej należy.
Rozpisałem się, ale nie mogłem ze spokojem czytać tych absurdalnych zarzutów i patrzeć jak na forum ogólnopolskim bezpodstawnie oczernia się Okręgowy Związek Judo w Łodzi i osobę pana Zbigniewa Pacholczyka. Jego ogromny wkład w odrodzenie łódzkiego judo po latach zapaści w latach 90’ może potwierdzić każda osoba, choć trochę związana z tym środowiskiem. Dlatego tym, którzy kwestionują jego wkład w ten żmudny proces, a także sposób zarządzania OZjudo w Łodzi radzę zastanowić się nad sobą oraz nad tym, co samemu się zrobiło dla dobra łódzkiego judo i co jest się w stanie zrobić... Bo chyba o to nam w tym wszystkim chodzi.

Witam Jestem rodzicem dziecka

Witam
Jestem rodzicem dziecka zaczynającego przygodę z judo w Ks Gwardia, od 6 roku życia. Śmiech mnie ogarnia jak słyszę o młodych zawodnikach jeżdżących na zawody. Kto jeździ na te zawody?
Fakty wyglądają następująco: władze tego klubu swój czas poświęcają tylko i wyłącznie zawodnikom zdobywającym punkty dla klubu (od młodzika).Dzieci młodsze do 10 roku nie biorą udziału w żadnych zawodach ani randori sędziowanym. Pytam dlaczego? Odpowiedź jaką uzyskałem powala na kolana "rywalizacja sportowa w tak młodym wieku źle wpływa na psychikę dziecka, które po paru przegranych walkach zrezygnuje z uprawiania judo". Moje dziecko podczas trzech lat treningów w Gwardii trzy razy rezygnowało z judo, co było spowodowane brakiem rywalizacji sportowej i monotonią treningów. Teraz uczęszcza na treningi w AZS gdzie jeździ na wszystkie większe zawody organizowane dla dzieci i nigdy nie wspomniało o rezygnacji . Prawdziwy powód nie wystawiania dzieci do zawodów jest taki, ze trzeba poświęcić im czas, co się wiąże z kosztami finansowymi dla klubu, a działacze gwardii jak widać lubią tylko zarabiać nie wydawać. Klubowa polityka doprowadza do tego że wiele z nich rezygnuje, a ci którzy dotrwają do wieku uprawniającego do startów, muszą rywalizować z zawodnikami doświadczonymi i obytymi z matą.
Kilka słów co do liczby dzieci zapisujących się na judo. Trudno pozyskiwać nowy narybek jeśli każe się im płacić za treningi za pół roku z góry. To było moim głównym powodem opuszczenia szeregów Gwardii.

Pozdrawiam

trzeba by tu chyba nie co

trzeba by tu chyba nie co sprostować, spytaj się swojego trenera ile pieniędzy z miasta dostaje na zorganizowanie turnieji dla dzieci biorąc również pod uwagę startowe ok 15zł i porównaj z warunkami panującymi na sali oraz nagrodami = dyplom . wiadomo ze kiedyś sala wygladała tak samo i warunki były podobne ale mimo to było mnóstwo dzieci, tyle ze wtedy bylo niższe startowe i o wiele lepsze nagrody, medale puchary na podsumowaniach, aparaty fotograficzne, koszulki, kosmetyki, ksiazki, piłki i wiele innych, dlaczego teraz tak nie jest? dlatgo ze jest mniej dzici i kazdyby cos musial dostac? i dlaczego nie ma przejrzystości finansów. sam sobie odpowiedz. jeśli chodzi o zawody na ktore wysylani sa zawodnicy z AZS to chyba ci sie coś pomyliło, dzieci i młodzicy jeżdżą po całej polsce wielkorotnie wyjeżdzali na trurnieje do bytomia, kielc, wrocławia i innych, i uważam ze w tym wieku do rozwiniecia sie zawody w Niemczech, Słowacji czy Estonii za które sie płaci ogromne pieniądze a z tego co wiem zawodnicy mają po 2 czy 3 walki z zwodnikami niedoruwnującymi nawet w połowie ich umiejetnsciami mija sie z celem.
"Odnośnie Kadr Wojewódzkich to wątpię, aby pan Pacholczyk wybierał sobie zawodników jadących na obozy tylko i wyłącznie spośród zawodników Gwardii" skoro wątpisz to sobie porównaj punkty oraz wiek zawodniczek kawlifikujących sie do rangi "junirorka" (1991-1993)
http://www.ozjudo.na16.pl/kadry.php i http://www.ozjudo.na16.pl/rankingi.php?wiek=3&rok=2009 a co do twojej śmiesznej wypowiedzi "jako zawodnik widziałem, iż powoływani na zgrupowania byli zawodnicy AZSu, których wyniki nie do końca obligowały, aby się tam znaleźli" chce cie uświadomić ze skoro w składach kadr wojewódzkich było wystarczająco duzo miejsc aby rezerwa również sie tam kwalifikowała, to ozjudo miał obowiazek je powołać. zawodnicy ktorzy pracuja na swoje wyniki nie powinni zdawać sie na wielką łaske żeby pojechac na oboz kardy wojewódzkiej czy też zawodow opłacanych z dofinansowania miasta ponieważ to im się należy sami na to zapracowali, i nie ma tu nic do udowadniania, bo nawet mieć najlepsze wyniki w Polsce nie znaczy byc w kadrze województwa łódzkiego:) np w 2005 roku chłopak z AZS zdobył mistrzostwo polski juniorów a mimo to prezes uznał iż nie należy mu się wyjazd na obóz kadry wojewódzkiej więc chyba nie ma miary udawadniającej, bo zawsze znajdzie sie jakies wytłumaczenie żeby nie powołac na obóz czy zawody z pieniędzy miasta osób w pełni kwalifikujących sie:). nie wiem o jaki wkład ci chodzi chyba nie widzisz jak poważne zarzuty zostały postawione na zebraniu. to jest tylko twoja opinia i myślę że co najmniej połowa środowiska łódzkiego judo się z tym nie zgodzi i jeśli uważasz ze jakiekolwiek zarzuty są absurdalne to odnoś się do faktów a nie domniemanych uogólnień.

.." ale ogólnie w ilości

.." ale ogólnie w ilości dzieci zapisujących się w ostatnich latach na judo i rozpocząć starania w celu zwiększenia tej liczby..."
brawo ,brawo ,brawo !!-wlasnie na to zdanie -czeklaem -bez ilosci nie bedzie jakosci !!!
dyskutowac powinno sie tylko o jednym -JAK pozyskiwac coraz wieksza liczbe trenujacych (rekreacyjnie rowniez ) ,KTO to robi i z jakim efektem -a rywalizacja -kto potrafi na swoim terenie jak najwiecj szkol wciagnac do wspolpracy

Niestety z kilkoma aspektami

Niestety z kilkoma aspektami wspomnianymi przez użytkownika catcat muszę się nie zgodzić.

Odnośnie Ligi Szkolnej to nie wydaje mi się, żeby 5zł wyższe startowe albo brak nagród w postaci kubków (bo w latach świetności Ligi Szkolnej takie były na przykład nagrody za wygranie pojedynczego turnieju – wiem, bo sam startowałem) odstraszały dzieci od trenowania judo.
Podkreślam, że skoro coraz mniej dzieci zapisuje się na judo, to trudno oczekiwać cudu, że będzie ich coraz więcej startować. I powtarzam, że winy za taki stan rzeczy należy szukać nie wśród organizatorów (którzy mimo wszystko coś robią, a nie narzekają i czekają na gotowe), ale wśród osób odpowiadających za reklamę i nabory do sekcji.

Odnośnie kwestii formalnych jak dofinansowania, czy przejrzystość finansowa to się wypowiadać nie będę, z racji tego, że jestem zawodnikiem i z oczywistych względów wtajemniczony w to nie jestem. Ale wydaje mi się, że takie sprawy powinno się załatwiać „przy okrągłym stole”, na walnym zebraniu, a nie na forum portalu judoinfo (z całym szacunkiem rzecz jasna).

Co do wyjazdów młodzików i dzieci z AZSu to mam swoje zdanie i myślę, że wiele osób obecnie bądź kiedyś trenujących w tym klubie to potwierdzi. Odnośnie turniejów zagranicznych, w których Gwardia bierze udział to się zupełnie nie zgadzam, że są to słabe i nielicznie obsadzone turnieje. Sam brałem udział w tych turniejach jako młodszy zawodnik i poziom był tam bardzo wysoki i można było nabrać trochę obycia w starciach z przedstawicielami innych nacji, czego jak się ciągle powtarza, naszym młodym zawodnikom brakuje.

Co do Kadr Wojewódzkich to po analizie rankingu i listy zawodniczek powołanych mniemam, że chodzi o zawodniczkę Agatę Cal. Cóż, nie wydaje mi się, aby przesuniecie nad nią (z całym szacunkiem) borykających się z problemami zdrowotnymi w zeszłym roku: byłej vice mistrzyni Europy oraz dwukrotnej reprezentantki kraju na turniejach tej rangi i medalistki Pucharów Europy, było czymś bardzo niezrozumiałym. Zresztą nie rozumiem też, dlaczego niektórzy zawodnicy robią tyle zamętu odnośnie powołań do Kadry Wojewódzkich skoro swego czasu niektóre zawodniczki z AZSu jeździły na zgrupowania KW ze śpiworem by nocować i trenować z Kadrą Narodową.

Odnośnie wkładu pana Pacholczyka w rozwój łódzkiego judo, to myślę, że uogólnieniem nie będzie stwierdzenie, że w latach 90’ w Łodzi nie były organizowane żadne poważne zawody, a miasto praktycznie nie istniało na mapie polskiego judo. I chyba nie muszę dodawać, kto sprawił, że mamy dziś silny międzynarodowy turniej dla dzieci i młodzików, coroczny cykl 4 turniejów Ligi Szkolnej i silny turniej rankingowy dla juniorek i juniorów. A o jakichkolwiek staraniach działaczy AZSu na tym polu niestety nic mi nie wiadomo.

Z mojej strony to tyle, rozumiem, że nie każdy musi się zgadzać z moim zdaniem, ale budując własny pogląd na pewien temat trzeba czasem spojrzeć na cały problem z innej perspektywy, czego niektórym tutaj życzę.

A ja jednak uważam że tak,

A ja jednak uważam że tak, odstraszają, bo jak za każdy turniej rodzice muszą dopłacić po 5 zł to trochę więcej wychodzi i myślę że na coś więcej niż dyplom stać organizatora żeby zachęcić zawodników, tym bardziej ze w poprzednich latach były lepsze nagrody takie ja już wymieniono "medale puchary na podsumowaniach, aparaty fotograficzne, koszulki, kosmetyki, książki, piłki".
Co się tyczy kadry wojewódzkiej to nie sądzę ze chodzi tu tylko o Agatę Cal ale również np o drugą zawodniczkę z rankingu juniorka młodsza która jest druga w rankingu a mimo to nie jest powołana na kadrę z powodu zmieniania barw klubowych, a po za tym nie tylko dwie "super zawodniczki" z klubu Gwardia zostały przesunięte do tej kadry ale także młodziczki które powinny być w kadrze młodziczek , o ile się nie mylę 1996 rocznik to jeszcze nie junior. Jeśli prezes sądzi iż te zawodniczki bardziej zasługują niż inne to niech weźmie je z pieniędzy klubowych a nie zabiera miejsca przeznaczone dla osób które wywalczyły je sobie zawodami z minionego roku.

Jestem jednym z rodziców i

Jestem jednym z rodziców i zadaje sobie pytanie dlaczego moje dziecko bierze udział w zawodach w obskurnej i zimnej sali płaci 5 zł za każda walkę a w zamian za to dostaje dyplom, który możne kosztować góra 2 zł. Ciekaw jetem dlaczego w poprzednich latach nagrody były lepsze gatunkowo i trochę większe od kartki papieru bo szczerze wątpię, ze dzieje się tak przez mniejszą ilość zawodników. Jak wiem Gwardia dostaje pieniądze od miasta i ze startowego, a ma problemy z uatrakcyjnieniem zawodów. Co się dzieje z pieniędzmi za które wcześniej dzieci otrzymywały nagrody?

ludzie z lodzi i okolic

ludzie z lodzi i okolic -dajcie spokoj -nie wylewajcie tu swoich "kawasow"-nie lepiej spotkac sie i w rzeczowej dyskusji ustalic co i jak..?

Masz absolutna rację, nawet

Masz absolutna rację, nawet tacy "odszczepieńcy" jak ja (którym zależy tylko na jasnych i spisanych "zasadach" zobojętniajacych "kwasy") są zainteresowani wypracowaniem rozwiązania, ale nie można tego zrobić z kimś kto do innego zdania niż jego własne ma podejście jak pewiena postać z nie tak bardzo odleglej historii.Wyrażenie innego poglądu na dowolną sprawę niż zgodny z obowiązującą polityką jest pewną ekskomuniką i grozi nasłaniem egzorcysty :)

..wiec najpierw spotkanie

..wiec najpierw spotkanie -a,bez "blokujacych ",ustalic ,uzgodnic,bolaczki i plusy,strategie dzialania -a potem dopiero z "niewygodnym "..

No pewnie że lepiej by tak

No pewnie że lepiej by tak było, gdyby prezes zaszczycił nas swoją obecnością a przede wszystkim odpowiedział na zadawane mu pytania w ostatnim czasie.

A może jak się chce z kimś

A może jak się chce z kimś porozmawiać to lepiej nie zaczynać od obrzucania tej osoby oskarżeniami i pomówieniami szczególnie na forum publicznym? Tu nie ma chęci porozumienia tylko konsekwentny atak.

Może ludzie z AZS - mimo

Może ludzie z AZS - mimo podjętych prób (patrz: artykuł na wstępie) - nie mieli szansy innego podjęcia dyskusji niż publicznie?
Wiceprezes Łódzkiej Federacji Sportu, prezes OZJ w Łodzi, prezes KS Gwardia – jeden człowiek zajmuje 3 stanowiska będące w hierarchii i każde z niższych stanowisk jest w jakiś sposób zależne od wyżej zajmowanego. Obawiam się, że z powodu braku czasu i możliwości pan prezes nie jest zainteresowany podjęciem dyskusji (patrz: zebranie OZJ w dzień po bankiecie podsumowującym 2009 rok i pytania rodziców)

Tak sobie to wszystko czytam

Tak sobie to wszystko czytam (bezsenność grypowa)i myślę, że należy skupić się na propagowaniu dyscypliny - ilość dzieciaków na łódzkich matach z roku na rok maleje...a szkoda bo kiedyś sporo talentów maty wyszkoliły.

Ale wracając do tematu. Można tylko pozazdrościć Panu Zbigniewowi Pacholczykowi głowy do interesów tj. spora ilość pełnionych funkcji w: Łódzkiej Federacji Judo, Gwardii Łódź, KS Łódź, OZ Łódź, Sport Judo Tur.. i nie tak dawo był jeszcze trenerem kadry woj. juniorek.
Chyba nie muszę dodawać, że pełniąc tyle funkcji ma się ogromny wachlarz możliwości w zarzadzaniu środkami finansowymi i dobrym ulokowaniem swoich zawodniczek/ków...

Swoim skromny zdaniem uważam, że Pan P. wyjdzie ze wszystkiego obronną ręką bo przecież porządek w paierach musi być.

Co do organizowanych zawodów tj. ligi czy turnieju czerwcowego na kazda imprezę sportową dostaje się dotacje i muszą być one w jakiś sposób rozliczone np. przez umowy zlecenie dla organizatoró bądź diety i ekwiwalent sędziowski.

Myślę, że nie ma co poddawać się emocjom i poczekać na sensowne odpowiedzi Pana ZP.

Pozdrawiam z Łodzi.

Każdy może robić wiele

Każdy może robić wiele różnych rzeczy i pełnić różne funkcje...

Dla ścisłości funkcje pełnione przez podmiot z postu powyżej (bo nie każdy wykaże się wyrozumiałością dla niedomagań tekstu pochodzenia grypowego):

Łódzka Federacja Sportu – wiceprezes do spraw sportowych (prezydium) http://www.federacjalodz.org.pl/index.php?page=feder&upage=wlad

Okręgowy związek Judo – prezes http://www.ozjudo.na16.pl/wladze.php

KS „Gwardia” Łódź – prezes http://www.lodz-gwardia.na16.pl/wladze.php

Łódzki Klub Judo – prezes, brak stosownej informacji na stronie ale znaki na niebie i ziemi na to wskazują http://www.lkj.na16.pl/kontakt.php

KW Juniorów – trener http://www.ozjudo.na16.pl/kadry.php?wiek=2

Sport Judo Tur (działalność już zakończona) – osoba kierująca działalnością http://www.turystyka.gov.pl/CRZ.aspx (w nazwę spisać: sport w miejscowość: Łódź)

Swoja drogą każdy może robić wiele różnych rzeczy, pełnić różne funkcje ale czy tu nie występuje jakaś kolizja z prawem lub co najmniej konflikt interesów ?

Osobiście podziwiam kogoś, kto potrafi pogodzić tyle funkcji z pracą zawodową i terenrską, i jeszcze ma czas na sen i normalne życie - to wymaga niesamowitej dyscypliny, oddanych współpracowników i przekonania (może nawet obsesji?) pełnionej misji.

Chyba w styczniu, pan prezes promował dyscyplinę w lokalnej TVP – na pytanie redaktora gdzie mają rodzice przyprowadzić dzieci, aby spróbowały judo – padło z ust prezesa „na Gwardię”. Wydaje się, że pan prezes najpierw jest prezesem OZJ a potem „Gwardii”, ŁKJ itd. Jest w Łodzi trochę klubów pracujących z dziećmi i młodzieżą – wystarczyło odesłać na stronę OZJ (a nie na stronę „Gwardii”), wymienić kilka nazw…
A może to była audycja „Łódź – moim miastem, Judo –moim sportem, Gwardia - moim klubem”? - nie pamiętam.

Pytania zadano dość dawno – odpowiedzi nie widać, nie słychać, a rykoszetową rekacją na nie w stosunku do niektórych „niepolitycznych” jest straszenie i dyskredytacja…

W odp. Panu Vista tak dla

W odp. Panu Vista tak dla ścisłości jeżeli mamy być skrupukatni to do programu był zaproszony Prezes KS "Gwardia" i wyróżniający się zawodnicy. Program miał właśnie na celu promocję ww. klubu.

http://ww6.tvp.pl/7446,20100113954277.strona - można sobie pobrać ww. program.

Jeszcze taka refleksja mnie

Jeszcze taka refleksja mnie naszła - ktoś dokonał wyboru Pana Z.P. na dwie kadencje...

"następnym razem (obecni na

"następnym razem (obecni na ostatnim turnieju Ligi) zachęcą kolegę, koleżankę, brata, siostrę, mamę, tatę, ciocię, panią czy pana od W-Fu" ze względu na to, że pojawił się bufet ze słodyczami i koszulkami... Na pewno.

Poza tym liga jak liga, ale miło, że pana nastawienie się zmieniło i jest pan usatysfakcjonowany. Rozumiem, że zmieniło je dyskutowanie na forum.

Miło, że pozwoliło to zauważyć zalety turniejów Ligi Szkolnej Dzieci.

"wszyscy startujący otrzymali po dyplomie"
"Kilka walk było naprawdę ciekawych i emocjonujących"
"udało się doprowadzić do sędziowanych pojedynków poza konkursem" (dla zawodników bez przeciwników w swojej kategorii)

ja to widzę od dawna...

To raczej dyskusja zmienia

To raczej dyskusja zmienia ligę! Pewnie ludzie z AZS zastanawiają się teraz jak można ich dobre intencje obrócić... jak kota ogonem. Pokazali to co poszło w dobrym kierunku, a nie pojechali na maksa po aspektach marnie wyglądających (a były takie - np. te które okreslasz zaletami). Widać po ich działaniach i tekstach, że próbują coś zmienić w rzeczywistości łódzkiego judo zamiast trwać w przekonaniu o wyższości i nieomylności własnego zdania.
Swoją drogą życzę wszystkim dyskutujacym dość siły aby zmieniać na lepsze łódzkie judo.

Drogi Avatarze Nie jesteś już

Drogi Avatarze
Nie jesteś już przecież zawodnikiem tylko trenerem :)
Chciałbym odnieść się do Twoich uwag:
1. W tak chwalonej przez Ciebie grupie juniorów Gwardii duża grupa zawodników wywodzi się z innych klubów. Zostali skaperowani przez Prezesa na obozach kadry, więc nie pisz o wspaniałej pracy szkoleniowej i wyłącznym wkładzie Gwardii. Kilku z zawodników Gwardii w wieku powyżej młodzika to byli zawodnicy AZS. Każdy wyróżniający się zawodnik z innych klubów dostaje ofertę przejścia do KS Gwardia i roztaczana jest przed nim wizja sukcesu. To stąd, a nie z powodu braku startów w zawodach zawodników AZS biorą się "przejścia" do Gwardii. Również dotyczy to przejścia dzieci Twojego przyjaciela, obecnie członka zarządu KS Gwardia. Ponieważ są to młodzi ludzie, wierzą w to co usłyszą i przechodzą do Gwardii. Stąd biorą się późniejsze punkty w zawodach. Dobrym przykładem takiego działania jest ostatnio przejście najlepszego zawodnika klubu Bushi. Niestety z tej drogi nie ma później odwrotu, gdyż od wieku juniora młodszego Pan prezes zaczyna żądać zwrotu z inwestycji (case Macieja Kleszcza czy ostatnio Beaty Wichan). Sam przecież byłeś świadkiem i uczestnikiem bardzo nieładnej w formie próby zatrzymania w klubie Beaty, która postanowiła przejść do innego klubu.
Grożenie wykluczeniem z kadry (stało się faktem), zwrotu pieniędzy za kimona otrzymane w nagrodę za wyniki, zwrot kosztów szkolenia itp to standardowe działania. Maciek musiał zwrócić wszystko, co dostał w NAGRODĘ z klubu!
2. Liga Szkolna - przecież jeździsz Awatarze z najmłodszymi zawodnikami, wprawdzie nieczęsto, ale jednak, do innych miast. Dlaczego tam jest tak duża frekwencja? A co powiesz o zawodach dla dzieci w Mosinie, Grudziądzu czy Suchym Lesie, gdzie startowało po kilkuset zawodników? W tamtych rejonach można przekonać dzieci do uprawiania Judo i zorganizować fajne zawody z atrakcyjnymi nagrodami, a w Łodzi się nie da?
Twierdzisz, że nie nagrody, czy bufet zachęcają dzieci do startu. Dziwi mnie, że nauczyciel nie zdaje sobie sprawy ze znaczenia motywatora dla dzieci w postaci nagrody. Jeszcze bardziej jestem zdumiony, gdy uważasz, że dla zawodników z miejscowości oddalonej np o 400 kilometrów nie ma znaczenia to, czy dostaną coś do zjedzenia. Może nie zauważyłeś, ale w okolicach Kościuszki w niedzielę poza McDonald's, o którym trzeba wiedzieć, gdzie jest, nie ma nic.
3. Zawody międzynarodowe - pytanie, czy koszt pozostały (rodzice płacą po kilkaset złotych za ten turniej) jest pokrywany z budżetu Gwardii czy OZ?
Stwierdzenie - jako rodzic zawodnika Gwardii mogę stwierdzić, że na turnieje te nie jadą najlepsi, ale najlepiej finansowo sytuowani zawodnicy. Więc argumenty sportowe raczej odpadają.
4. Zawody w Wiśniowej Górze, ilość organizacji zawodów przez AZS:
Avatarze, nie wiem, czy żartujesz, czy też udajesz, że nie wiesz, ale aby zorganizować zawody, trzeba mieć wsparcie z instytucji dających pieniądze na tego typu imprezy. Ponieważ te sprawy są jawne, sprawdź, ile na zawody otrzymuje Gwardia, a ile inne kluby. Przypuszczam, widząc kwoty dofinansowania, że AZS dołożył do tej imprezy. Natomiast otwarte zostaje pytanie, na co idą kwoty w okolicach 10 000 złotych za imprezę typu Liga Szkolna, skoro koszt wynajęcia sali to 0 zł, symboliczne wypłaty dla sędziów i obsługi technicznej pokrywa startowe, a dyplomy dla 50 zawodników to prawdopodobnie koszt około 100 złotych.
Myślę, że przy budżetach, jakie są przeznaczane na ligę wspomniany AZS lub inny klub zrobiłby znacznie lepsze zawody.
W tak wyśmiewanej Wiśniowej Górze były nagrody, obsługa sędziowska, wynajęta sala, ognisko z kiełbaskami, możliwość zjedzenia obiadu w symbolicznej cenie, napoje, pokazy samochodów, pokazy Kendo itp. I to wszystko ze znacznie niższym budżetem, więc pewnie impreza była deficytowa. A to oznacza, że zawody zorganizowano DLA DZIECI a nie dla zysku.
Gdyby podział środków był sprawiedliwy, to prawdopodobnie AZS i inne kluby organizowałyby więcej zawodów niż w tej chwili (tutaj również odnoszę się do wpisu hom-ka o mnogości zawodów Gwardii). Może gdyby w ŁFS zasiadał prezes AZS, Bushi itp lub osoba nie przypisana do żadnego klubu a nie KSG zawody organizowano by we wszystkich klubach?
5. Zaprzeczasz sam sobie jeżeli chodzi o dokonania OZ Judo - za rozwój dyscypliny w województwie jest odpowiedzialny Związek. Jego obowiązkiem jest taka pomoc dla klubów, aby te przyciągały jak największą rzeszę młodych ludzi do sportu. Skoro tak się nie dzieje i zawodników jest coraz mniej, to winę ponosi Związek. To Związek jest odpowiedzialny
Przeczytaj sobie cel statutowy OZ Judo - ..."celem działania OZ Judo w Łodzi jest rozwój i popularyzacja dyscypliny sportowej judo oraz podnoszenie jego poziomu"...
Skoro przez tyle lat "udało się" zmniejszyć ilość dzieci trenujących judo to znaczy, że to nie sukces, a porażka!!! i Z TEGO PREZES I ZARZĄD POWINNI BYĆ ROZLICZENI PO TAK DŁUGICH STARANIACH O PODNOSZENIE POZIOMU
6. Dziewczynki w turnieju - zamiast likwidować tę kategorię, wystarczyło w ogłoszeniu dla klubów z zagranicy podać, że dotyczy tylko chłopców, w kategorii dziewcząt zorganizować zawody dla zawodniczek z Polski, a nie pozbawiać je możliwości startu.
7. ..."nie rozumiem, dlaczego niektórzy zawodnicy AZS robią tyle zamętu?...
Dziwi Cię Avatarze rozżalenie zawodników AZS, że pomimo lepszych od innych wyników nie są w kadrze?
Naprawdę Cię to dziwi?!!!
8. Listy KW - Miałem o tym nie pisać bo mogą czytać to dzieciaki, ale sam wywołałeś temat. Prawda jest taka, że to wicemistrzyni Europy, która nie trenowała w zeszłym roku (ja wiem, że już jej się nie chciało, a nie że z powodu kontuzji), powinna udowodnić swoją ponowną przydatność do KW, a nie jedne z najlepiej punktujących zawodniczek w roku 2009. Bierze się najlepszych z najlepszych w danej chwili, a nie tych, co najlepsi byli kilka lat temu. To właśnie świadczy o profesjonalnym podejściu i bezstronności, której tutaj niestety nie ma. Oczywiście osiągnięcia sprzed kilku lat powinny być wzięte pod uwagę i powinno się tak dobrą kiedyś zawodniczkę umieścić na liście rezerwowej. ALE NIE ODWROTNIE!

Drugi temat to dzieci rocznik 1998 w KW młodzików i kilku z 1997. Nawet ich rodzice mówią, że są w kadrze, bo tym próbuje się ich zatrzymać w Gwardii. Kilku z nich, wbrew zasadom stosowanym w Gwardii do tej pory, ma obiecane, że przed wakacjami zdadzą na 3 kyu. Będzie śmiesznie wyglądało, gdy zaroi się od zielonych pasów na mikrusach w otoczeniu młodzieńców z paskiem pomarańczowym. Chyba, że hurtem młodzieńcy pozdają na wyższy stopień. Chyba nie będzie wyjścia? Tylko co sobie pomyślą ci, którzy na ten pasek zasłużyli ciężką pracą?
Gratuluję Avatarze zdania na 3 DAN
Pozdrawiam

Na moje oko, chyba nie

Na moje oko, chyba nie trafiłeś w tożsamość Avatara, ale może to ja się mylę.
Nie zgodzę się z punktem 6. Twojej wypowiedzi. Zawody powinny być zgodnie z deklaracją organizatora - dla dzieci obydwu płci bez ograniczeń terytorialnych. Zawody w niedalekiej okolicy (powiedzmy jakieś 150 km) i w Łodzi pokazują, że można zrobić zawody dziecięce z przyzwoitą frekwencją (zarówno dziewcząt jak i chłopców). Argument Avatara o Estonce trąci myszką (OD ILU TO JUŻ LAT DZIECI DZIEWCZYNKI NIE STRTUJĄ?). Czy wspominanie przez Avatara o 13-14 latkach w kontekście Turnieju z Okazji Dnia Dziecka rodzi podejrzenie, że i młodziczek w tym roku nie będzie?!!!

Portret użytkownika Nielot

Szczerze Wam współczuję i

Szczerze Wam współczuję i trzymam kciuki by i dla Łódzkiego nadeszły lepsze czasy. Pragnę Was poinformować / jakbyście jeszcze nie doczytali / Że zawodnicy dwóch wrocławskich klubów + zawodnik z terenu właśnie polecieli wspólnie trenować do Japonii. W sumie 19 zawodniczek i zawodników.
Pozdrawiam.

Portret użytkownika Krzysztof Głaz

W Okręgu Łódzkim odbędzie się

W Okręgu Łódzkim odbędzie się Walne Zgromadzenie, myślę, że będzie to dobra okazja, aby wszystkie strony konfliktu we własnym gronie spróbowały rozwiązać problem.

Tutaj dyskusja powoli zmierza do "przegadywania się". Postanowiłem ten wątek zablokować.
Proszę nie tworzyć nowego.

Dajcie sobie czas na zmiany i porozumienie. A miejmy nadzieję, że za rok będziemy słuchali już od Was samych, jak to dobrze się dzieje w Waszym Judo.